poniedziałek

Byłam w Bydgoszczy

Byłam w Bydgoszczy. Wiem ostatnio pisałam,że już nie będę się z nikim spotykać ale coś mnie ciągnie do Pana M.Nawet się stęskniłam. Nie jest to jeszcze to co z Właścicielem ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Było naprawde fajnie do czasu... ale o tym później.

Dzień wcześniej Pan M. zadzwonił i zapytałczy jestem gotowa do wyjazdi i o której będę w Bydgoszczy a,że ja lubie się droczyć to spytałam do jakiego wyjazdu nic mi nie wiadomo. Oj zezłościł sie Pan M. od razu to wyczułam i tylko sobie wyobrażałam jakbym oberwała gdybym była bliżej.Wreszcie powiedziałam,że będę o 11.00 i Pan M.sie rozłączył.

Rano ubrałam stanik ,majtki i czerwoną krótką sukienkę na zamek i pojechałam. Z dworca napisałam smsa do Pana M.,że mi się nudzi bo pociąg ma opóźnienie i należy mi się nagroda.Podróż minęła spokojnie. Miałam tylko jeden problem. Pan M. kazał mi być bez majtek no ale pomyślałam sobie,że zdejme je w drodze i ok. Myślałam nawet,że nie będzie ludzi w pociągu i szybko zsune majtki w przedziale i będzie dobrze. A tu niespodzianka. Pociąg przepełniony,ludzie stojący nawet na korytarzu. I do tego wdałam się w "flirt" z jednym panem z mojego przedziału. Głupie minki, uśmieszki,kilka razy niby niechcący otarłam się nogą o jego kolano, kilka razy niby z gorąca oblizałam usta i wystarczyło. Nie zamieniliśmy ani słowa a facet nie spuszczał ze mnie oka.Pomyślałam nawet,że gdybyśmy byli sami w przedziale to zsunęłabym majtki ale była starsza pani z małą dziewczynką i inne dwie kobiety. Wolałam nie ryzykować i tuż przed Bydgoszczą poszłam do ubikacji i tam pozbyłam się majtek.

Pan M już czekał na dworcu. Jak milutko.Przywitaliśmy się, nastawiłam policzekdo całusa, tak jest bardziej sympatycznie niż w rękę,ale nie sprawdził od razu,tak jak obiecywał,czy mam majtki czy nie. Wcale mogłam się nie martwić. Upał był niesamowity.Wzięliśmy taksówkę i pojechaliśmy do hotelu.Droga trwała dłuższą chwilę Pan rozmawiał z kierowcą, ja od czasu do czasu też wtrąciłam słówko ale moje myśli zaprzątnięte były czymś innym. Cały czas myślałam co mnie dziś czeka.

Hotel od razu mi się spodobał. Przytulny, milutki.Tylko Pani w recepcji mnie zdenerwowała trochę. Chciała dać nam pokój dla niepełnosprawnych. "Och widze Pani utyka. Mamy przystsowany pokój n a parterze dla niepełnosprawnych."Ooooj jak ja nie lubie być traktowana jak niepełnosprawna. A gdyby kobieta wiedziała po co tu przyjechałam to by pewnie umarła z wrażenia.

Pokój też bardzo miły, i dość przestronny nie to co w Gorzowie. Zabawne było tylko to,że były dwa tapczaniki. Specjalnie mi to nie przeszkadzało ale od razu przypomniałam sobie inną podobną sytuacje. Kiedyś z Właścicielem też musieliśmy zamówić pokój w innym hotelu niż zwykle i też były dwa tapczaniki.Jak to zobaczyłam to tylko siłą woli powstrzymałam się od płaczu. Teraz było inaczej i wiedziałam dlaczego tak jest ale...o tym później.

Po krótkiej chwili w pokoju nastąpiło coś czego się absolutnie nie spodziewałam. Pan M na wstępie dał mi nagrodę za to czekanie na pociąg.Pozwolił od razu się popieścić, polizać,possać i nawet dał śmietankę.Mniam.Później poszliśmy do restauracji Pan na piwo a ja na lody. Pogadaliśmy sobie, było bardzo sympatycznie.Pan zapytał czy obroże wziełam,skłamałam,że nie ale nie uwierzył i stwierdził,że to prawda,że nie umiem oszukiwać.W pewnym momencie Pan M.powiedział,że odwiązał mu się but. W pierwszej chwili nie zrozumiałam po co mi to mówi ale gestem wskazał mi,że mam ukucnąć i związać sznurówkę.Jak to tak przy luziach? pomyślałam,a jak mi się sukienka odchyli i ktoś zobaczy,że nie mam majtek? No ale cóż było robić,wstałam,przykucnęłam,rozejrzałam się czy ktoś nie patrzy i zawiązałam kokardkę. Jak zjadłam lody Pan M zamówił mi drinka chociaż wcale nie chciałam.Zapytał tylko z jakim sokiem.Kiedy usłyszałam,że drink ma być ze setki to się trochę przestraszyłam,Południe,upał i alkohol dawałam sobie sprawę,że to na mnie źle podziała.Powiedziałam,że wystarczy z pięćdziesiątki. Niestety Pan nie posłuchał i musiałam wypić dużego a jeszcze Pan mnie nakrzyczał że jak o coś pyta to mam odpowiadać a jak nie to mam milczeć. No taka racja,przecież znam swój status i swoje miejsce.Po wypiciu alkoholu poszliśmy do pokoju. I chyba faktycznie na chwile urwał mi się film.Wiem,że położyłam się na tapczaniku a Pan sobie gdzieś poszedł. Myślałam że pozwoli mi spać ale po chwili wrócił jeszcze z kimś,słyszałam głosy ale nie wiem kto to był. Po chwili zostaliśmy sami. Pan podciągnął mi sukienke i tak rozkosznie pieścił i masował cipkę.Chciałam,żeby to trwało i trwało ale w pewnym momencie coś mnie ukłuło w cipkę. W jednej chwili otrzeźwiałam i już wedziałam co to jest. Pan mi obiecał prąd.O nie ja nie chcę tego pmyślałam tylko i zasłoniłam swoją szparkę.Wtedy Pan kazał mi wstać,rozebrać się i usiąść na krześle.Spiął mi kajdankami ręce z tyłu i przywiązał ręce i nogi do krzesła. Nie mogłam się prawie ruszyć.i próbował mnie dotykać tymi prądowymi igiełkami po cyckach. Prawie bez powodzenia bo cyckami mogłam jeszcze swobodnie majtać i uciekałam przed bólem, a kiedy przyłożył znowu do cipki zaczęłam krzyczeć ,wtedy włożył mi swoją skarpetkę do ust,którą od razu wyplułam.Przy ponownej próbie zbliżenia się Pana do mojej cipki wyrwałam lewą,mniejszą rękę z kajdanek i broniłam się jak mogłam Pan był zdziwiony,że się uwolniłam. Na szczęście takich małych kajdanek nie robią żeby mnie utrzymały.Po kilkunastu minutach Pan przerwał tę pasjonującą zabawę i kazał mi się do końca uwolnić jak jestem taka sprytna. Próbowałam, sięgnęłam nawet nożyk Pana ze stolika ale jakiś tępy był.Nie poradziłam sobie. Wtedy Pan M mnie uwolnił i dostałam pierwsze lanie za to co miałam nazbierane wcześniej i za te fochy teraz. Później kazał się ubrać,zostawić obrożę na szyi i tak iść do restauracji po piwo dla Niego i cole dla mnie. To była dopiero nowość, nigdy wcześniej nie miałam obroży na sobie poza pokojem hotelowym.Ale nie wahałam się,podjęłam to wyzwanie a nawet podobał mi się i podniecał ten stres.Po pokoju mogłam poruszać się tylko na czterech łapach.Nawet teraz miałam wziąć pieniądze w zęby i wstać na nogi dopiero przy drzwiach. Tak też zrobiłam. Kiedy po kilku minutach wróciłam z czterema piwami i colą od razu za drzwiami uklękłam ale Pan powiedział,że z flaszkami mogę przyjść normalnie.Pani w restauracji nie robiła wrażenia,że moja obroża coś ją poruszyła.Może nawet nie zaważyła. Ludzie teraz takie różne rzeczy noszą na sobie.

Rozebrałam się przyjęłam właściwą dla suki pozycje a Pan nalał mi na miseczkę cole,którą ze smakiem wychłeptałam.Nigdy wcześniej nie byłam tak ciągle w pozycji suki. Bardzo mało leżałam na łóżku,na nogach nie chodziłam wcale, siedziałam sobie międy nogami Pana i piłam z miseczki.Pozdzierałam sobie kolanka i kiedy Pan pozwolił mi iść siusiu to uciekłam na nogach i jak wróciłam to od razu dostałam lanie.Potem Pan mi rzucał muchołapkę, którą byłam karana i musiałam ją aportować.Rzucał po dalekich kątach pokoju a ja chodziłam na moich pokaleczonych kolankach i przynosiłam Panu do ręki z uśmiechem.Jak się ociągałam dostawałam klapsa i szłam dalej.Mimo,że już dość długo jestem suką ta sytuacja troche mnie peszy jak pomyśle sobie że kiedy ide po rzucony przedmiot Pan ma doskonały widok na moje dziurki a kiedy wracam na moje wiszące,falujące piersi.Tak samo albo i gorzej wstydze się kiedy mam się sama pieścić i ktoś na to patrzy.Tym razem Pan M też mi tak kazał. Siedziałam sobie na podłodze przed Panem i w pewnym momencie padło polecenie "No pokaż Panu jak się sama brandzlujesz" Nie chciałam za bardzo ale cóż. Pan każe suczka musi. Tymbardziej,że Pan dodał. "Bądź grzeczną suczką jak chcesz pojechać nad morze"Położyłam się więc na podłodze i włożyłam dwa palce w cipke Pan jeszcze mi rozłożył nogi chyba żeby mieć lepszy widok. Masowałam łechtaczke,wkładałam palce w cipke rżnęłam się coraz mocniej. Po ewnym czasie Pan włożył mi w cipkę rączkę od muchołapki i tak mnie posuwał.Przestałam się kontrolować lizałam i gryzlam sutki, jęczałam,sapałam,gadałam sama do siebie,coraz mocniej pieprzyłam cipkę zabraną Panu muchołapką,aż przyszedł piękny orgazm. Wyrzuciłam łapkę włożyłam palce i nabrałam swoich soków.Oblizałam palce. Mniam uwelbiam smak swojej cipy.Później Pan znowu musiał mnie spiąć kajdankami żeby wbić mi igiełki w cycki i "nadcipie " jak sam to określił czyli w mój wzgórek łonowy ale dość wysoko nad cipką. Oczywiście się wyrywałam,szarpałam ale nie bolało prawie nic.Przypiął mi od razu jak już miałam unieruchomione ręce takie klipsy biurowe do spinania papieru. I pierwszy raz mniej mnie coś bolało na cipce niż cyckach. Przypiął po jednym na sutki dwa na wargi sromowe i dwa na brzuszek. Z piersi zdjął dość szybko bo bardzo bolało.Z cipku po kilkunastu minutach a na brzuchu zostaly najdlużej Potem mi związał cycki sznurkami przypiął jeszcze dwie klamerki do brzucha igiełki zostawił i poszliśmy na kolacje. Ja oczywiście w obroży. Na szczęście pod włosami mało co było widać a doskonale dawało mi poczuć czym i po co jestem tutaj.Przy kolacji Pan obiecał,że pójdziemy do Sex Shopu i kupi mi przyjaciela i że będę mogła sobie wybrać jakiego będę chciała. Pomysł ten bardzo mi się spodobał zwłaszcza,że nigdy nie byłam w takim sklepie.Niestety do kolacji Pan znów wypił dwa piwa a jak już byliśmy w pokoju to znowu mnie posłał do restauracji. Podczas kolacji poprosiłam Pana o to żebym mogła już zdjąć klamerki z brzuszka, który bardzo mnie bbolał. Pozwolił mi.tylko musiałam sama je pościągać. Nikt nic nie widział a jaka ulga p chwili bólu kiedy to krew napływa spowrotem do ściśniętych miejsc.Po kolacji poleżeliśmy sobie razem Pan pomęczył jeszcze moje cycuszki ,ściskał sutki i gryzł je tak samo gryzł mój język przy całowaniu. Później jeszcze związał mi nogi i ręce taśmą klejącą i znowu kłuł mnie tym prądem i w cycuszki i cipkę i jeszcze mi mówił że to po to żeby było mi przyjemnie. Wcale nie było . Znowu wierzgałam i uciekałam i wreszcie stwirdził,że nie ma do mnie sił i spróbuje innym razem.I jeszcze jak byłam tak unieruchomiona to mi wkładał palca w tyłeczek probowałam się rozluźnić i być grzeczną ale nie wychodziło mi i Pan przerwał ale powiedział,że palca włożył. Potem przywiązał mnie sznurkiem który miałam przy obroży do kaloryfera i wyszedł. Kupił mi czekolade którą też jadłam z mojej miseczki.Jak suczka.Później powiedział,że do sklepu pójdziemy innym razem bo teraz jest już późno i mieliśmy iść na spacer ale niestety po tylu piwach to się wcale nie dziwie że nie miał siły a wcale nie było późno nawet nie było całkiem ciemno.Trudno,było mi smutno ale to nic. Pytał czemu jestem smutna i nic nie mówie ale nie odpowiedziałam Położyliśmy się spać. Jeszcze zrbiłam Panu dobrze ręką i poszedł na rugi tapczanik. Ja też dość szybko usnęłam.

Rano kiedy się obudziłam Pan już nie spał. Znowu pił to głupie piwo. Powiedziałam,że następnym razem przyjede jak mi obieca,że nie będzie piwa.Zgodził się. Bo właśnie to jedno nie podoba mi się u Pana M. Jego uwielbienie dla tego piwa. Och a Pan pod wpływem alkoholu to już nie to samo. Byłoby całkiem lepiej gdyby nie to Właśnie dlatego nie zmartwiłam się,że są dwa tapczaniki.A jeszcze bym zapomniała.Byłam stolikiem. Pan ustawił na mnie popielniczke papierosy i szklankę z piwem. Powiedział,że jak rozsypie pety to przeżyje ale jak wyleje piwo to będę biedna.To stałam grzecznie wdzięczna,że jeszcze czegoś mi nie wymyślił.Jakichś dodadtkowych atrakcji

Rano Pan włożył mi butelke od piwa w cipke i kazał mi się pieprzyć. Nie chciałam specjalnie i się nie starałam.Nie miałam orgazmu.Na pożegnanie dostałam jeszcze Pana kutaska do pobawienia i śmietanke.Około 11 poszliśmy na śniadanie Pan odwiózł mnie na dworzec i pojechałam do domu. Kiedy będzie nmastępny raz ?

Znalezione na : sukawlasciciela.mblog.pl

Seks analny - za i przeciw

trochę się bałam,ale alkohol,nawilżacie i miła atmosfera sprawiła iż spróbowaliśmy(sama tego chciałam oczywiscie).
na początku jest malutki bol a potem sama przyjemnosc...
sama nie wiem jak sie do tego ustosunkować, bo jednak temat sexu analnego jest uznawany za cos totalnie perwersyjnego w nasyzm spoleczenstwie
w kazdym razie warto bylo sporbowac

-----

jestem dziewicą i akurat w sylwestra miałam okres:/ troche wypiłam i miałam ochote na szaleństwo... Mój chłopak z którym jestem rok zaproponował sex analny i obiecął że zrobi to delikatnie... no to czemu nie?! pierwsze wsunięcie strasznie bolało, ale wcale nie maiałam ochoty przerywać...było naprawde fajnie zachęcam życie jest od tego żeby z niego korzystac

-----

Probowalam anala z moim faciem i nie sprawialo mi to przyjemnosci. Niestety. Poza tym dalam sie namowic, ale nie uwazam tego za normalne. Przeciez jest tyle innych zajefajnych pozycji i sposobow uprawiania sexu... Mozna ostro sie zabawic i bez takich..(hm, jakby to nazwac...?) zboczen (bez obrazy dla tych, ktorzy to lubia). Pozdrawiam sexmaniakow

-----

Pierwsza proba - bardzo bolesna, choc wszedl tylko troche
Druga proba po drinkach i w wannie z ciepla woda: tylko przyjemnosc.
Wniosek: odpowiednie przygotowanie i nie ma bolu.

-----

końcowy odcinek odbytnicy jest z zasady pusty.... lewatywa nie jest więc potrzebna,natomiast nie jest idealnie czysta to też fakt dlatego mój partner zawsze ma prezerwatywe Mnie to nic nie boli,ale przyjemność też mizerna, robię to wyłącznie dla niego i dla urozmaicenia, natomiast w najmniejszym stopniu nie uważam za zboczenie. To zrozumiałe,że facetowi im ciaśniej tym przyjemniej......

-----

Cześć. Zastanowia mnie tylko jedno: dlaczego na trzeźwo nie mogę tego zrobić.....?

-----

Saro nie mam 50 lat, ale seksu analnego spróbowałam i powiem Ci, że mi się podoba. Mam cudownego partnera, który tak potrafi mnie podniecić i rozluźnić, że z przyjemnością przyjmuję jego męskość w pupkę. Naprawdę mnie to nie boli i jest to dla mnie przyjemne i podniecające. Czasem kiedy mam ochotę na urozmaicenie tak się właśnie kochamy.

-----

Uwielbiam sex analny! Uwierzcie mi, że można mieć w ten sposób także orgazm. I to jaki!
Z przyjemnością wypinam dupkę dla mojego ukochanego. Nie potrzebujemy oliwki, wystarczy jego ślina. Rozgrzewam się w jednej chwili, gdy najpierw ją smaruje. potem wsuwa delikatnie... Uwielbiam!
I żadnych gazów nie mam! A czasami mój mężczyzna wpuszcza we mnie spermę i czuję wtedy jeszcze większą rozkosz!

-----

Nie da się tego porównać z niczym-jest jednak jeden warunek, rozluźnić się.To najsilniejsze orgazmy.A jesli jeszcze uda sie wejść paluszkiem w faceta...podobno każdy to lubi ale żaden się nie przyznaje.Stają się wtedy tacy potulni.Wystarczy wyczuć odpowiedni moment.

-----

ja również zaliczam się do kobiet, które lubią ten rodzaj seksu, a ostatnio nawet uwielbiam tak się kochać. Szczególnie jak jestem mocno podniecona.Mój partner też to lubi.Czasem nawet w ten sposób się sama podniecam, wprowadzając tam wibrator.Konieczne jest jednak do tego pozytywne nastawienie i rozlużnienie.Mam duży temperament , który nie pozwolił mi na to, żebym tego nie zaznała.Teraz uwielbiam ten rodzaj sexu w połączeniu z innymi technikami. Pozdrawiam wszystkich.

Seks, dziewczyny i rozterki

Dawno mnie tu nie było. A trochę się w międzyczasie wydarzyło... Jedno się nie zmieniło: nadal szukam dziewczyny. I coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że chyba jestem za bardzo wybredna. Bo na brak zainteresowania z strony płci pięknej nie mogę ostatnio narzekać. Ale po kolei:

Niuńkę olałam. Nie mam już siły użerać się z panienkami, które mają jakieś problemy i same nie wiedzą, czego chcą. Toteż dałam sobie spokój. Po Nini poznałam Guśkę. Dziewczyna jest śliczna, ale nie spodobał mi się za bardzo jej sposób bycia. Co jednak nie przeszkodziło mi w tym, by zaprosić ją do siebie na noc, gdy mój facet wyjechał w delegację :]. Obaliłyśmy buteklę wina, a potem zrobiłyśmy sobie kąpiel. Zaczęłam się do niej dobierać już w wannie. A ona specjalnie nie oponowała :). Wyszła z łazienki pierwsza i czekała na mnie w łóżku w samych majteczkach. Ja również byłam tylko w nich... Ponieważ Gusiek zapraszał mnie swoją pozą, położyłam się na niej i zaczęłam ją całować po szyi, lizać po uchu... Westchnęła cicho, wiedziałam że jest jej dobrze. Ale zawsze może być przecież lepiej :). Zeszłam niżej - zaczęłam pieścić języczkiem jej szyję, aż w końcu doszłam do piersi. Gusia ma bardzo jędrne i kształtne cycuszki, które wspaniale reagowały na moje pieszczoty. Jej sutki od razu zrobiły się twarde i sterczące. A ona zaczęła wzdychać jeszcze głośniej... to jeszcze bardziej mnie nakręciło i liżąc jej piersi ręką sięgnęłam do jej muszelki. W tym momencie ona zrobiła coś nieoczekiwanego: złapała mnie i przekręciła mnie na plecy. Teraz to ona była na górze. Niewiele myśląc zdjęła moje majteczki i usadowiła się między moimi udami. Poczułam w swojej cipce jej ciepły i zwinny języczek. To było cudowne... Po jakimś czasie zaczęła wspomagaćswój język paluszkiem, co sprawiło mi jeszcze większą rozkosz. Trudno mi było uwierzyć, że byłam jej pierwszą... Ale ja też chciałam skosztować jej cipeczki. 69 okazało się najlepszą pozycją. Ona miała taką ciepła i pachnącą sokami cipeczkę, że miałam ochotę ją zjeść. Ale tylko lizałam ją z rozkoszą, upajając się muzyką jej jęków... Zabawiałyśmy się tak przez dwie godziny, podczas których ona osiągnęła dwa słodkie orgazmy :). Ja miałam jeden, ale też był fajniutki. Zasnęlyśmy o 4 nad ranem. Ale choć ta noc była bardzo przyjemna, rano stwierdziłam, że nie chcę tego powtarzać. Bo o wiele bardziej wolę seks z osobą, do której coś czuję. A ta mała miała po prostu fajną buźkę i ładne cycki. Hmmm... obiecanki obiecankami, ale jak znów mnie złapie chcica pewnie nie będę się bawić w konwenanse ;)

Po Gusi była Ayar. To ona się do mnie odezwała. Okazało się nawet, że studiujemy na jednej uczelni. Ale choć dziewczyna jest miła, to zupełnie nie w moim typie. Więc za Chiny nie mogłabym się przemóc. Musiałam dać jej kosza :(. Ale kontakt utrzymujemy nadal.

Chwilę przed tym, jak dałam Ayar kosza, napisała do mnie Teresa. Spotkałam się z nią dwa razy. Na drugim spotkaniu pocałowała mnie, ale... Nie wywołało to chyba we mnie zamierzonego wrażenia. Dziewczyna jest ładna, inteligentna i dobrze mi się z nią gada, ale jest zupełnie z innego świata niż ja. Ma inne marzenia, priorytety, inny system wartości... I jakoś chyba nie mogę tego przeskoczyć :/.

I co o tym myslicie? Czy nie jestem za bardzo wybredna?...

Ale nie będę się załamywać. W zanadrzu mam jeszcze Myszkę i Kath. Niedługo mam się z nimi spotkać. Zobaczymy co z tego wyjdzie :).

Znaleziono na : biseksualna.blox.pl

piątek

Seks z siorką

Hej Wam.Wczorajw nocy uprawialam seks z wlasna siostra a zaczel sie to tak:jak zwykle strasznie zachcialo mi sie...szczytowac...wiec polozylam sie na lozku i zaczelam strzelac z paluszka i nagle z nienacka weszla do pokoju moja iostra(zupelnie zapomnialam zamknac drzwi od pokoju...zkoncentrowalam sie na tym aby szybciotko dostac orgazmu).O dziwo moja siostre strasznie podjaral moj nagi wyglad i ku mojemy zdziwieniu polozyla sie kolo mnie i zaczela lizac moj biust.Pozniej lizala mnie coraz nizej i nizej az zrobila mi fantastyczna minetke...piszczalam najglosniej jak umialam bo z tej rozkoszy mie moglam juz wytrzymac( a przeciesz rodzice byli na dole).Siostra zaczela mi wkladac paluszki i lizac moj dzyndzelek wylala na moja broche moid ktory pozniej blogo zlizala wtedy wszli rodzice.Najwidoczniej podjarali sie naszym widokiem bo bez slowa wybiegli z pokoju i weszli do sypiajli i ( chyba) zaczeli sie pierdolic .Wnioskuje tak z tego iz moja mama mimo ze sie powstrzymywala ostro jeczala a lozko skrzypialo.Ja i siostra mialysmy z tego ostre basy ale bardzo obawialysmy sie co sie z nami stanie jak rodzice skoncza.Otorz wyszli z pokoju ostro zziajani i nic nam nie powiedzieli tylko mama z takim dziwnym usmieszkiem kazala nam isc spac.Tata wyraznie podkreslil ze po dzisiejszym zdarzeniu mozemy spac razem.W nocy siostra nie dawala mi spokoju.Dostwalam orgazm za orgazmem.To byla najpiekniejsza noc mjego zycia.Szkoda ze nie mam brata ale siostra tez jest spoko!!!Pozdro. *sory za bledy ale jestem w szoku... :P

Znaleziono na : m-a-s-t.blog.onet.pl

czwartek

Nienasycona

- Więc do roboty! - powiedziała Karolina i zadarła głowę, by spojrzeć krótko ostrzyżonemu blondynowi w oczy. Położyła dłonie na piersiach Jacka i pchnęła go. Łóżko aż zatrzeszczało, gdy opadał. Wydarła ze spodni jego kutasa. (Poddawał się jej woli, bo niby czemu miałby tego nie robić?) (Brazowy kok, w który spięła włosy sprawiał, że ich gęsty wodospad nie przeszkadzał w tej czynnosci.) Scisnęła członka u nasady. Był nabrzmiały. Żyły mu występowały z brzegów. Przez sekundę merdała językiem jego czubek, a potem piesciła go wargami i zaopatrzyła ręka w nacisk - nie stały, a zmienny, raz lżejszy, raz mocniejszy.
Oj, żyła, żyła!... Nienawidziła różowego. Pierdoliła się na prawo i lewo. A Wam nic do tego. Powtarzam: Wam nic do tego!
Czasem zerkała na jego twarz, by upewnić się, że...
- Tak... Tak...
...tak to własnie robić ma.
Traktowała jego jajka, jego kutasa jak łup, jak skarb - była namiętna i zaborcza. Nikomu by go teraz nie oddała. Nikomu - bez dwóch słów!
- Tak... Tak...
Tak, czy inaczej była szczęsliwa, bo żyła, żyła - nienawidziła różowego. Która z Was odważyłaby się pierdolić na prawo i lewo? Przecież innym nic do tego.
- Tak... Tak...
Innym nic do tego. Naga, w tenisówkach, weszła na łóżko. Gdy go sobie wkładała był już lsniacy - "spocił się" (lizała go przecież długo). Od biegania po korcie miała silne nogi, więc mogła ponadprzeciętna ilosc razy unosić się i opadać. Unosiła się i opadała. Zegar na scianie dawał znać, że jest jedenasta, a ona, zamiast w szkole, była u Boga, który nie ocenia i nie wie, co to grzech, który potrafi tylko kochać. Ujeżdżanie Jacka to była żyła złota, ale gdy Karolina dokopała się do skarbu nie padła samo-zadowolona. Nienawidziła różowego i nienawidziła tez błota w którym taplaja się ludzie, starała się więc robić wszystko po swojemu, choćby miało to wywołać burze w jej otoczeniu. Nie myslała o kamieniu, którym mogłaby rzucić w kogos. Dlaczego ktos miałby rzucać kamieniem w nia?
Żyła, żyła, pierdoliła się na prawo i lewo. Co komu do tego?
Unosiła biodra wysoko i patrzyła, jak on się z niej wymyka, a częsc jego nasienia wycieka z jej cipki. Wtedy Karolina ponownie wzięła jego fiutka w usta i wylizała go do sucha. To była frajda! - Patrzeć, jak taki kawał draba ugina się pod ciężarem jej zainteresowania. (A przecież rankiem jeszcze go nie znała...) Oj, Jacek nie powie, że z Karoliny jest żyła. Nie skapiła mu pieszczot. Czy było cos, czego wtedy mu nie zrobiła ? Zanim od niej wyszedł, z pokoju matki zwędził gruby złoty łańcuszek. Od razu włożył go sobie na szyję. Zostawił Karolinę zszokowana i zafascynowana, bo ona nienawidziła różowego. Żyła, żyła - pełnia życia, najlepiej jak potrafiła - co nam do tego ?

Fantazje o pissingu

Wczoraj odkryłam podczas masturbacji, że bardzo podniecam się sikaniem... Klęczałam na posadzce i wypuszczałam kropelki moczu... Bardzo mnie to podnieciło. Wyobraziłąm sobie jeszcze, że obsikuje twarz jakiemuś facetowi... Miałam NIEZIEMSKI orgazm... Myslalam, ze zemdleje... Ciemno przed oczami....

-----

pissing tez nie jest przyjemny bez przygotowania, gdy mocz ma intensywny zapach ,zwlasza faceta.My pijemy przez kilka godzin wczesniej wode zeby oczyscic organizm i zeby mocz byl bezbarwny i bez zapachu.

-----

Nie wiem czemu, ale kreci mnie jak mocz jest o żółtym zabarwieniu, i jest go duzo. Lubie sobie wyobrazac, ze np. jakis gosc obsikuje tym moczem dziewczyne.. Kiedys natknelam sie na takie zdjecie w necie. Panna siedziala w wannie (bez wody) a facet stal nad nia i sikal obficie prosto do jej ust.. To bylo najbardziej podniecajace zdjecie dla mnie jakie w zyciu widzialm... CZY JESTEM CHORA? Ludzie, czy ktos tak ma??????

-----

Kazalem kiedys partnerce wejsc do wany i masturbowac sie, a ja w tym czasie sikalem na nia powoli ... dozowalem to niejako, co jest dosc trudne przy pelnym wzwodzie... Chcialem moj mocz odpowiedznio "dawkowac", zeby za szybko sie nie skonczyl. Trwalo to wiec dosc dlugo a ja od czasu do czasu tryskalem jej odrobine na piersi lub na wysuniety jezyk ... Byla niezle zboczona i miala ostry orgazm ...


-----

Nie, nie... Nie zrozumieliście mnie Panowie! To nie ja chcialabym byc obsikana... Ja wolalabym sikac na kogos... Podniecają mnie zdjęcia, na których mężczyzna sika na dziewczyne, ale ja identyfikuję się z tym mężczyzną!

-----

Ja mam podobna fantazje, sikam na dziewczyne. Najlepiej, kiedy zaczynamy to, kiedy ona siedzi na kibleku a ja wchodze i wyciagam fiutka i sikam na nia, tak jak siedzi. Na buzie, ubranie. Potem ona wstaje, wypina tyleczek i reszte sikow zapodaje do jej dupci. To zadziala jako naturalna lewatywa, wiec wychodze i czekam na nia w lozku. Wraca do mnie i koncze, tym razem orgazmem, w jej czystej juz dupci. A chcualbym tez, zeby jakas dizewczyna nasikala mi na glowe, ale na mnie calego. Robienie razem kupy na lezaca tez mnie kreci. Ja w jej cipce, calujemy sie i kochamy i staramy sie obydwoje w tym samym czasie zrobic kupe (i miec orgazm)

-----

Klęczałam pod prysznicem. Z góry leciała na moją głowę woda z prysznica, która zalewała mi oczy. Nic prawie nie widziałam. Podnieciło mnie to. Że ta woda wlewa mi się do oczu Wyobrazilam sobie, ze to stoi jakiś facet i ... obsikuje mnie. Sika mi na głowę, do oczu. Zastosowałam też Twoj patent z połykaniem moczu. Udawałam, ze polykam mocz a połykałam wodę
Chyba zagalopowalam sie z tym sadyzmem. Sado- masochizm- oto mój żywioł! Nie wiem, czy do końca mi sie to podoba. Ale, jak już wczesniej pisalam, to tylko fantazje...

-----

hmmm, nigdy nie pomyslalam, ze sikajacy na mnie facet mnie podnieca
Natomiast odwrotnie jak najbardziej. Nieraz sikalam na mojego mezczyzne nawet mu do ust i to bylo zabojcze. Wrazenie ze leje sie ze mnie jakbym byla strasznie podniecona, to niesamowite uczucie. On na szczescie tez to uwielbia.

-----

Jestem zboczona Właśnie zrobiłam sobie dobrze kolejny raz i wciąż mi mało. Weszłam do wanny i sobie siknęłam. Miałam wystawiony język i patrzyłam do góry, wyobrażając sobie jakiegoś mężczyznę nade mną. Ręce całe miałam ubrudzone moczem.. Podkusiło mnie, żebym zlizała ten mocz..

znaleziono na : kafeteria.pl

Fisting czyli ręką w dziurce

Bardzo mnie kręci temat fistingu pochwowego oczywiście. Nie mam pojęcia jak się przygotować, żeby w końcu sie udało. Czy próbowałyście może?
Staram się być rozluźniona, ale w pewnym momencie chyba przeważa trema i... stop.

-----

Tak fisting to wkładanie ręki (fist - pięść) do pochwy lub odbytu. Ta druga opcja przeważa w homoseksualnych związkach mężczyzn. Natomiast mnie interesuje pierwsza. Staramy się po kolei dokładać palce, ale... to jeszcze nie to.

-----

Ja nie skusiłabym się na coś takiego. Wiadomo trzeba eksperymentowac, ale dla mnie fisting to lekka przesada. Kojarzy mi się z obrzydliwymi pornorami. Nie pozwoliłaby, żeby ktoś włożył mi tam całą pięśc. Ale co kto lubi. Jeśli kogoś to kręci to może spróbowac.

-----

pokonywanie granicy bólu , też może okazać sie przyjemne

-----

Ja osobiście tego próbowałam, potraktowałam to jako eksperyment, nie poczułam żadnego bólu, było przyjemnie, ale spodziewałam się czegoś więcej, ot tyle, nic niezwykłego tymbardziej nie rozumiem tych kontrowersji

-----

Powiem tak, też byłam przekonana, że pasuję idealnie do partnera i ani wzdłuż ani wszeż nic już nie weejdzie. Wtedy on zaproponował mi eksperyment. Położył mnie delikatnie rozchylił uda i przy pomocy pewnej zabawki stopniowo pieścił. Jak zobaczyłam ile tego zmieściłam byłam w szoku i dopiero po tej zabawie myślę o fistingu.

-----

Powiem szczerze, próbowałam nie wiedząc, ze wogóle to akurat tak się nazywa:D po prostu tak samo z siebie wyszło podczas zabawy z moim partnerem. Oświadczam wszem i wobec: NIC SIĘ NIEROZEPCHAŁO!!! A nie jestem nastoletnią dziewczynką Pamiętajmy kochane kobiety, ze mięśnie pochwy trzeba ćwiczyć! Inaczej nawet jeśli nic tam nam nie wchodzi to na starość będziemy mieć problemy ze zwieraczami.....
Uważam, że jeśli obie osoby w związku chcą czegoś spróbować, to należy im się. jeśli tylko jest tam wzajemne zaufanie, miłość i szacunek to ja nie widzę niczego złego w jakimkolwiek rodzaju sexu.
Serrafina powodzenia:), jeśli tego chcecie spróbować Szczerze to nie pamiętam żebym używała wtedy jakichkolwiek dodatkowych "poślizgów" no chyba że ślina była w użyciu:P Pamiętaj, nic na siłę. Może lepiej poddać się nasterojowi, urokowi chwili i jesli coś takiego wyjdzie samo to będzie dopiero fantastyczne przeżycie:)

znaleziono na : obcasy.pl

środa

Masturbacja w samochodzie

Wczoraj miałam fajną przygodę, bo zrobiłam to w samochodzie na parkingu. Wracałam z rodzicami od naszej rodzinki i po drodze zatrzymaliśmy się przy supermarkecie, żeby coś kupić. Rodzice powiedzieli, że sami szybko pójką do supermarketu i żebym została w samochodzie. Od dłuższego czasu czułam lekkie podniecenie i chciałam TO zrobić jak wróce do domu, ale pomyślałam sobie, że to fajna okazja, żebe zrobić TO teraz. Sama myśl o tym bardzo mnie podnieciła. Zdałam sobie sprawę, że jak chcę to zrobić teraz w samochodzie na parkingu to muszę być szybka zanim wrócą moi rodzice. Szybko więc rozpięłam rozporek i bez żadnych wstępnych pieszczot od razu złapałam za łechtaczkę. Była sucha, więc wzięłam palec do buzi i go mocno nawilżyłam śliną. Drażniłam łechtaczkę bardzo mocno i szybko. Rozglądałam się wkoło, czy nikt nie podchodzi do samochodu, ale stanęliśmy trochę z dala od wejścia, więc na razie nikt nie przechodził obok. Włożyłam sobie drugą rękę pod koszulkę, rozpięłam stanik i zaczęłam masować swoją pierś. Dawno nie onanizowałam się w tak szybki i dziki sposób. Byłam już bardzo podniecona i było mi cudownie. Nagle przez szybę zobaczyłam, że rodzice wychodzą z supermarketu. "O nie!" - pomyślałam - "Przerwą mi zabawę". Do domu mieliśmy jeszcze ok. godziny drogi, więc jakbym teraz przerwała to niezaspokojenie strasznie by mnie męczyło. Zaczęłam więc jeszcze szybciej i mocniej się onanizować, bo czułam, że jestem już blisko orgazmu. Oni już prawie dochodzą do samochodu, a ja wciąż z ręką między nogami. Nagle jest, upragniony orgazm przyszedł w samą porę. Jak błyskawica wyciągnęłam ręce i się zapięłam. Czułam jeszcze ostatnie skurcze, gdy drzwi się otworzyły. "Już jesteśmy" - powiedziała moja mama wchodząc do samochodu. Spojrzała na mnie. Potem zauważyłam jak jej wzrok opadł niżej na moje piersi. Cholera, zdałam sobie sprawę, że nie zapięłam stanika i jest on teraz pod piersiami i że pewnie to widać przez koszulkę. Moja mama znów spojrzała na mnie, uśmiechnęła się szeroko i usiadła na przednim siedzeniu. Gdy ona mnie teraz nie widziała, spojrzałam szybko w dół na swoje piersi. Nie tylko było widać mój stanik, który zwisał powyginany pod piersiami, ale było widać również moje sterczące sutki, które mocno wybijały sie przez koszulkę. Ciekawe co pomyślała sobie moja mama :-)

Szkolna przerwa

Wczoraj znalazło się nowe miejsce do zabawy... po lekcji "wychowania do zycia w rodzinie" nieźle podniecona poszłam do WC. Gdy zobaczyłam że łazienka jest pusta, przeszło mi przez myśl że można by się tu zabawić... Przerwa trwała tylko 10 minut więc wskoczyłam szybko do jednej z kabin, zamknęłam drzwi i szybko usiadłam na toalecie, bez ociągania rozpięłam rozporek wsadziłam rękę w majtki i zaczęlam bawić się łechtaczką. Wolną ręką rozpięłam stanik i zaczęłam masować stwardniałe już sutki. Nie mogłam wytrzymać, palce przestały wystarczać, rozejrzałam się dookoła i nie znalazłam niczego co mogłabym sobie włożyć, rozsunęłam plecak, kosmetyczkę i znalazłam niewielką pomadkę NIVEA, szybko ją pośliniłam i wcisnęłam ją sobie i dalej w szaleńczym tempie masowałam łechtaczkę gdy poczułam przyjemne skurcze i przyszedł wymarzony orgazm zadzwonił dzwonek. Postanowiłam kontynuować szkolną zabawę i nie wyjełam pomadki ze szparki. Nieźle podjarana zasunęłam spodnie, zapięłam stanik i wyszłam z WC. Popędziłam na lekcję matematyki czując pomadkę w sobie. Takiej lekcji matmy nigdy wcześniej nie przeżyłam!!! :) Całuski

Ankieter

Wydarzyło się to w pewnego słonecznego dnia gdy jak co dzien wyruszyłem do pracy jako ankieter. Jako pracujacy od 2 lat w tym zawodzie miałem znaczen doswiadczenie i ludzie zazwyczaj nie odmawiali mi wywiadów. Tym razem miałem podany blok i losowo miałem wybrac trzech respondentów. Pierwsza ankiete przeprowadziłem dosc szybko natomiast druga stała się wydarzeniem którego nie zapomnę aż któregos dnia nie trafie do burdelu by powtórzyc te numery. A było to tak... Znalazłem się na trzecim piętrze bloku czteropiętrowego i skierowałem się w drzwi na lewo, godzina około 14. Nikogo nie było, zadzwonilem do drzwi obok. Nic, już miałem odchodzić gdy nagle otworzyła kobieta w wieku około 40 lat z mokra głowa i w ręczniku.
-Słucham?
Troche zdziwony ale odpowiedziałe że jetem ankieterem i chciałbym przeprowadzić krótka ankiete. Zgodziła się bez problemu. Mieszkanie miała pomalowane na przyjemny różowy kolor. Usiadłem w pokoju na krzesle naprzeciwko stołu za którym znajdowała się sofa.
- Pewnie w taki upal chciałby się pan czegos napić? - zagadnęła.
- Jasne jesli nie sprawi to kłoptu. - odpowiedziałem.
Podeszła do mini barku obok telewiozora i zaczęła przyrzadzać napój, a ja zaczałem się jej przygladać. Wciaż miała na sobie ręcznik. Mokre brazowe włosy sięgały za ramiona. Była pięknie opalona .Ręczniczek siegał ledwo za posladki. Miała jędrna skóre jak na swój około czterdziestoletni wiek. Paluszki u stóp pomalowane wisniowym lakierem. Była jedna z tych kobiet które mnóstwo pieniędzy wydaja na urode.. drogie kremy, solaria, masaże ..itd.
-Proszę swietnie gasi pragnienie. Może cos włacze, będzie nam się przyjemniej rozmawiało?
-Dziekuje -sledziłem ja dalej wzrokiem jak podeszła do wieży i schylajac się właczyła płyte Madonny.
Nie wiem, ale zdawało mi się iż schylajac się zobaczyłem kawałek jej dzyndzelku czyli włosków przy cipce. Napiłem się napoju ze szklanki i zdumiałem gdyż był to napój alkoholowy. Na dodatek poczęstowała mnie jeszcze papierosem Rothmanse i usiadła naprzeciwko na sofie. Zaczelismy wywiad. Odpowiadała usmiechajac się i popijajac drinka. Po 10 minutach wywiadu będac lekko zmęczonym i dodatkowy upał zrobil swoje poczułem lekki rausz i bezczelnie zaczałem spogladać na jej cycki ukryte pod recznikiem. W tym momencie nagle poczułem jak cos dotyka pod spodem mojego krocza. Była to jej stópka. Podnoszac wzrok zobaczyłem że opusciła ręcznik do połowy. Miała opalone cycki z bardzo brazowymi napęczniałymi sutkami
- Chyba nie pozwolimy dusic się naszemu małemu przyjacielowi w spodniach?
W odpowiedzi natychmiast wyciagnałem, swoja już niemałych rozmiarów fujare. Wyskoczył od razu a ona zaczela masować go stopami bawiac się swoimi sutkami. Nie wytrzymałem, odsunałem stolik złapałem jedna jej stope i zaczałem lizać paluszki, a w druga pomiędzy palce wkładac członka.
- Lubisz stopy?
- Tak.
Nie przestawałem gwałcic jej nogi a ona w tym czasie wyjęła reka obok z boku sofy jakas pończoszke i podala mi mówiac powachaj. Pachniała jej stopa. Zaczałem wachac jej ponczoszke, liżac jej stope która dociskała mi do twarzy wydajac pomruki zadowolenia. Długo to nie potrwało, jej paluszki drugiej stopy swietnie spełniały role piczki. Wkładajac swojego chuja w nie czułem się jakbym gwałcił ciasny otworek. Spusciłem się na jej piekna nóżkę. Powiedzała a wrecz rozkazała:
- Teraz liż mnie.
Zaczałem lizać je cipkę. Miała piekne różowe wargi. Zadarłem jej nogi do góry by lepiej nasycić się tym widokiem. Moim oczom ukazał się piękny mniejszy otworek. Miała piękne, brazowiutkie słoneczko wydepilowane jak i cała cipke, było szczelnie zamkniete. Postanowiłem to zmienić wsadzajac palec w pupcie.
- Nie lubie w tyłek. - powiedziała
Ale ja jak w transie zaczałem delikatnie lizać i wsadzac języczek w jej dupke
Zaczęła głosniej pojękiwac nie przeciwstatwiajac się. Spróbowałem dwa palce. Wsadziłem bardzo powoli znów liżac jej cipke. Po kilku minutach moje palce zrobily się brazowe od jej dupki. Wspaniale pachniały a jej cipka smakowała wysmienicie.
- Wsadz go tam -krzykneła - gdzie teraz masz palce!
Nie trzeba mi było powtarzać. Moja olbrzimia pulsujaca pałe przyłożyłem do jej dupska. Najpierw główke a pózniej całego bardzo energicznie wepchnałem. Krzyczała masujac łechtaczke. Jej dupcia była goraca i ciasna. Zarzuciłem sobie jej nóżki na ramiona jedna stopę liżac. Ciućkałem każdego paluszka z osobna jak najlepszy cukierek ostro rznac ja w dupę. Miała orgazm w tym samym momencie prawie co ja. Zaczęła krzyczec a ja wyjałem zbrazowiałego od jej odbytu kutasa i wpakowałem go do jej ust. Zaczęla energicznie obciagać. W ciagu kilku sekund eksplodowałem sperma w jej usta i na twarz. Jak się okazało pózniej powiedziała:
- Żałuje ze wczesniej nie użyczałam tyłka!! Opowiem o tej przygodzie kolezankom może sięgna po rozum i użycza tez swoich ciasnych otworków mężom.
To była ekstra ankieta....

Szklaneczka Whisky

Siedział głęboko w fotelu, po prawej na stoliku stała szklanka z whisky oraz popielniczka z zapalonym cygarem; na samym rogu stało metalowe, niebieskie, dwudziesto centymetrowe opakowanie z cygara z białym napisem "Cortes". Po lewej stronie za fotelem stała lampa z żółtym abażurem rzucajac przyjemne swiatło, w którym pływał dym. Do lewej ręki chwycił zimna od lodu szklankę i popijał małymi łyczkami. Naprzeciw niego, oddalona o parę metrów, siedziała na taborecie ciemnowłosa kobieta, brazowej karnacji. Jej głowa była spuszczona, kręcone długie włosy zasłaniały twarz. Opatulona była w jasno-kremowy szlafrok, który pogłębiał kolor jej skóry. Niespodziewanie popłynęła cicha, miłosna francuska muzyka. Kobieta podniosła głowę i jednym ruchem zsunęła włosy z twarzy. Popatrzyła się na niego błękitnymi oczami, usmiechnęła się, a jej dłonie dotknęły dekoltu. Zaczęła koci taniec w takt muzyki, dłońmi gładziła swoje ramiona, zjeżdżajac po materiale do piersi, ugniatajac je. Lewa dłonia zjechała na udo, zaczęła je delikatnie masować, a srodkowy palec drugiej ręki wsunęła w czerwona usta i zaczęła go ssać z przymkniętymi oczami. Mężczyzna w fotelu założył nogę na nogę, poprawił się, wział większy łyk i ciagnał mocniej cygaro. Kobieta rozchyliła nogi, między uda wsunęły się poły szlafroka, pochyliła się do przodu i spusciwszy głowę zsunęła z ramion szlafrok, który sam opadł do jej bioder, odsłaniajac duże piersi uwięzione w za małym staniku. Były podniesione, pięknie ukształtował się zaokraglony dekolt. Jej dłonie delikatnie masowały je przez materiał, jej brzuch falował w takt melodii. Po chwili uniosła głowę patrzac się zalotnie w oczy mężczyzny, przymrużyła oczy, wysunęła koniuszek języka i zwilżyła usta. Jej dłonie wędrowały coraz niżej, palce przejechały po pępku, by po chwili odrzucić szlafrok. Jego oczom ukazała się przepiękna kobieta, w białej, erotycznej bieliznie. Lewa dłoń położyła na majteczki, a prawa na piersi. Jednoczesnie zaczęła je ugniatać, zamkneła oczy i odchyliła głowę do tyłu. Palce lewej ręki coraz odważniej dotykały materiału, by po chwili sam srodkowy palec nacisnawszy mocniej wsunał sie głęboko między jej uda. Z jej ust wydobyło się delikatnie westchnienie. Mężczyzna znów pociagnał mocniejszy łyk, wypuscił znacznie więcej gęstego dymu z cygara. Po chwili drzwi po lewej stronie pokoju otwarły się i weszła do srodka tak samo odziana blondynka. Klęknawszy za siedzaca kobieta zaczęła całować jej ramiona i powoli rozpinała jej stanik. Nie zaprzestajac pocałunków zsunęła jej ramiaczka. Brunetka majac wolne obie dłonie zsunęła je na majteczki, prawa wsunęła pod nie, a lewa gładziła swoje uda. Przez majtki było widać jak jej palce przesuwaja się w górę i w dół, by po chwili zanurzyć się w jej gniezdzie rozkoszy. Blondynka tymczasem coraz mocniej kasała jej ramiona, podsunęła swoje palce pod usta brunetki, by potem wilgotnymi piescić jej nabrzmiałe sutki. Mężczyzna znów poprawił się w głębokim fotelu, tym razem wział jeszcze większy łyk whisky, pociagnał mocniej z cygara. Wział głęboki oddech, odłożył szklankę na stolik i pochylił się do przodu, oparł dłonie na kolanach. Blondynka popatrzyła się na niego tajemniczymi oczami, na chwilę wstała, poszła do rogu pokoju. Wracajac przyniosła aksamitny taboret, ułożyła go za brunetka. Chwyciła ja za ramiona i ułożyła jej plecy na drugim taborecie; przy okazji zrzuciła szlafrok na podłogę. Brunetka, trochę zdezorientowana podniosła głowę, po chwili podparła się dłońmi na podłodze. Blondynka chwyciła jej majteczki i zdjęła je... Rozchyliła jej nogi, klęknęła przy niej i położyła palce na jej futerku. Brunetka podniecona coraz mocniej ugniatała swoje piersi, chwytajac co chwilę za sutki i pociagajac je w górę. Blondynka nachyliła się jeszcze bardziej, poprawiła spadajace jej włosy i dwoma palcami rozsunęła wargi sromowe brunetki. Wysunęła język i dotknęła nim łechtaczki, jej palce wsunęły się do pochwy. Pieszczona kobieta wygięła się, z jej ust wydobyło się przeciagłe westchnienie. Blondynka tymczasem coraz mocniej lizała jej cipę, jej palce coraz silniej wbijały się w pochwę. Mężczyzna już ledwo wytrzymywał, odłożył drżaca ręka szklankę zrzucajac opakowanie z cygara, które potoczyło się po podłodze. Blondynka popatrzyła się na nie, kiedy stuknęło o jej kolano. Z iskrami w oczach podniosła je i zaczęła zaokraglonym końcem przejeżdżać po jej łechtaczce.
- Ah! Ależ zimne - wydobyło się z ust brunetki. - Przyjemne i zimne...
Blondynka przesuwała zaokraglenie coraz niżej, aż trafiła na wejscie do pochwy, jej ciepły język ponownie sprawiał przyjemnosc brunetce. Powoli zaczęła wsuwać opakowanie w jej pochwę; w pokoju dały słyszeć się coraz głosniejsze okrzyki rozkoszy. Mężczyzna widział, jak język blondynki coraz szybciej i gwałtowniej piesci łechtaczkę kobiety, a opakowanie raz wsuwa się i wysuwa z jej pochwy. Po chwili brunetka wygięła się i krzyknęła z rozkoszy, a mężczyzna wstał, podchodzac do ognistej pary rozpinał spodnie. Blondynka zostawiła swoja partnerkę w spazmach rozkoszy, podeszła do mężczyzny, gwałtownie sciagnęła z niego majtki. Uklakłszy przed nim zaczęła ssać i piescić jego nabrzmiałego i pulsujacego penisa. Brunetka, po zejsciu na ziemię, wyciagnęła z siebie podłużne opakowanie i usadowiła się wygodnie za blondynka. Ona tymczasem uniosła i wypięła pupę, by po chwili zostać pozbawiona majtek. Doprowadzony do granic wytrzymałosci przez usta blondynki mężczyzna trysnal w jej usta. Ostatnia rzecza jaka zobaczył przed orgazmem (która zapewne była tym co go do niego doprowadziło) było znikajace w blondynce opakowanie, któremu wtórowały mlasnięcia języka brunetki...

Pomyłkowy sms

Patryk poznał Magdę przez przypadek.. Kwestia jednej cyfry w numerze telefonu.. Jeden wysłany omyłkowo sms.. I to nie byle jaki, bo mocno erotyczny.. Dzięki temu Magda miała jako taki obraz Patryka i czytajac tego smsa w myslach usmiechnęła się. Podoba mi się. Musi lubić seks. Tak jak ja. Odpisała na tego smsa dosyć pikantnie z zaznaczeniem że to raczej pomyłka... i tak zaczęła się ich znajomosc. Latem Patryk wybierał się na trzydniowa delegację. Ponieważ jechał do Gdańska powiadomił o tym Magdę która mieszkała w Gdyni. Umówili się że zesemesuja się gdy Patryk będzie miał wolny czas. Wyjechał na delegacje w poniedziałek wczesnie rano. Na miejscu był przed południem. Konferencja trwała do wieczora i zakończyła się bankietem który skończył się w nocy. Rano zaspał na sympozjum, a potem raz po raz drzemał na sali. Po obiedzie miały być jeszcze wygłaszane referaty, ale odpucił je sobie. Wrócił do hotelu, wział prysznic i położył się na łóżku z telefonem w ręce. Napisał smsa do Magdy i czekał. Odpisała po chwili. Ucieszył się i zaproponował spotkanie. Umówili się za godzinę pod Dworcem Głównym w Gdyni. Magda miała mieć na sobie błękitna sukienkę. Wstał i wyszedł. Miał ze sródmiecia Gdańska ponad 20 km do dworca w Gdyni i zajęło mu to przeszło pół godziny. Czekał w samochodzie pod dworcem i w końcu ja zobaczył. Blondynka w błękitnej sukience. To była Magda. Wysiadł z samochodu i zaczał isc w jej kierunku. Magda zobaczyła go, usmiechnęła się i pomachała mu ręka.
- No hej. Wreszcie na żywo się widzimy - powiedział Patryk podchodzac.
- Tak.- usmiechnęła się Magda - A tak prawdę mówiac to nie wierzyłam że do tego dojdzie.
Rozmawiali przez chwilę przy samochodzie. Patryk w tym czasie zastanawiał się czy Magda ma na sobie stanik i majteczki. Już parę razy miał na końcu języka to pytanie ale się wstrzymywał w ostatniej chwili.
- Idziemy nad morze? - zaproponował po jakims czasie Patryk.
- Mam je na co dzień umiechnęła się Magda - Może nad jezioro?
- A macie tutaj jakies?
- Żarnowieckie. No tylko musielibysmy jechać kilkanascie kilometrów.
- No to jedziemy.
Po drodze cały czas rozmawiali o błahostkach ale Patryk nie mógł przestać mysleć o tym co ma Magda pod sukienka.
- Myslami chyba jestes gdzies indziej - usłyszał nagle Patryk.
Wyjeżdżali własnie z Wejherowa. Patryk przez chwilę był lekko speszony jakby został przyłapany na czyms.
- Zastanawiam się cały czas czy masz majtki bo doszedłem do tego że jestes bez stanika - wypalił w odpowiedzi.
- Po prostu sprawdz - powiedziała Magda umiechajac się kusicielsko.
Tylko moment Patryk zastanawiał się czy Magda nie żartuje. Po chwili jego ręka zsunęła się z gałki skrzyni biegów i znalazła się na gołym udzie Magdy. Przesunał ja powoli do góry i dotknał wilgotnej szparki. Przesunał po niej palcem, wsunał koniuszek i pogłaskał cała ręka.
- Zawsze jest wilgotna jak jestem obok mężczyzny który mi się podoba - powiedziała Magda.
Patryk nie odsunał ręki tylko cały czas głaskał szparkę Magdy. Czuł jak powoli robi się ciasno u niego w spodniach. Magda zaczęła napierać na jego palce domagajac się głębszych pieszczot.. Po chwili poczuł jej rękę jak rozpina guziki przy jego spodniach. Droga była pusta ale trochę zwolnił i po chwili poczuł jak wyswobodzony ze spodni penis laduje w wilgotnych ustach Magdy. Wkładała go całego do buzi prawie go połykała więc po chwili wystawał sterczacy i twardy ze spodni. Magda zaczęła na przemian ssać, lizać i połykać. Patryk w tym czasie rękę zsunal po Magdy plecach i sięgnał za sukienkę podciagajac ja z tyłu do pasa. Przesunał dłonia po jej pupie i sięgnał do szparki. Zanurzył w niej palec, po chwili dwa. Starał się wsunać je jak najgłębiej przez co cały czas lekko przysuwał Magdę do siebie dzięki czemu z kolei było mu coraz wygodniej operować palcami. Zaczał piecić wewnętrzne scianki szparki przesuwajac palcami raz po raz w okolicach łechtaczki. Usłyszał głębokie westchnięcie pomieszane z cichym jęknięciem. Magda wyciagnęła jego członka z ust i scisnęła ręka powoli przesuwajac ja do góry. Jego główka zrobiła się purpurowa i błyszczała, a z czubka wyciekła lepka maz. Magda umiechnęła się i z rozkosza zlizała to co wypłynęło. Patryk zjechał z drogi na jakas lesna drogę i po kilkunastu metrach zatrzymał samochód. Magda wyprostowała się i usiadła rozsuwajac szeroko nogi.
- Sciagnij spodnie - mrugnęła do Patryka pieszczac się.
- Własnie to zamierzałem zrobić - odrzekł Patryk umiechajac się i patrzac jak Magda się piesci.
- Chce zobaczyć też jak się piescisz - powiedziała Magda.
Po chwili oboje sami piescili się patrzac jak się piesci druga osoba. Z Patryka penisa raz po raz wypływała lepka strużka, a Magda raz po raz oblizywała swe wilgotne palce. Po chwili przesunęła się w stronę Patyka. Patryk przestał się piescić myslac że Magda zaraz wejdzie na niego i oniemiał. Magda dotknęła swa wilgotna szparka drażka skrzyni biegów i przesunęła nia wzdłuż niego. Odsunęła się i oboje przez chwile patrzyli na wilgotny slad jaki został na drażku. Magda znowu przysunęła się do niego i znowu przesunęła się swa szparka po nim. Zaczęła pocierać się o niego. Patryk w tym czasie piescił się i patrzył. Cała główka gałki skrzyni biegów była mokra. Po chwili Magda powoli zaczęła się nasuwać na jej końcówkę. Przymknęła oczy i cicho westchnęła czujac jak jej szparka jest rozpierana przez cos twardego. Bardzo ja to podniecało i czuła że zaraz się nabije na ten sterczacy drażek. Patryk zaczał jej sciagać sukienkę. Widział teraz wszystko jak na dłoni. Główka gałki była okryta wilgotnymi wargami. Magda przesuwała się lekko do przodu i do tyłu jakby chcac rozszerzyć jeszcze swoja szparkę. Po chwili znowu zaczęła się nabijać chcac mieć ja głębiej. Patryk zaczał lizać jej piersi. Brodawki sterczały zachęcajaco i nie musiały długo czekać na jego język. Przygryzał je raz po raz zębami. Po chwili zaczał zsuwać się językiem po jej brzuchu aż dosięgnał łechtaczki. Zaczał drażnić ja sama końcówka języka. Widział teraz z bliska jak Magdy szparka napiera na gałkę skrzyni biegów. Widział jak scieka po jej bokach cos pachnacego. Naslinił palec i zaczał piescić jej druga dziurkę jednoczesnie lizać łechtaczkę. Magda zaczęła coraz głosniej oddychać.. Nagle naparł palcem na druga dziurkę i wsunał powoli do jej srodka. Głosny jęk rozkoszy dał znać że sprawia to Magdzie przyjemnosc. Patryk zauważył ze już prawie cała główka gałki zniknęła we wnętrzu szparki.
- Pójdę do tyłu - głosnym szeptem powiedział Patryk i wysiadł z samochodu. Otworzył drzwi od strony pasażera i przysunał się do slicznego tyłeczka. Jedna ręka zaczsł piescić jej pupę a druga łechtaczkę. Magda po chwili krzyknęła z rozkoszy i wydala gardłowy, głosny i przecisgły jęk. Patryk dopiero po chwili zorientował się że gałka weszła głębiej. Odsunał się trochę i językiem zaczał zwilżać druga dziurkę. Magda trochę ochłonęła po pierwszym spazmie.
- Chce ciebie wreszcie poczuć! - powiedziała powoli wysuwajac z siebie drażek. Wyszli oboje na zewnatrz. Magda położyła się na brzuchu na masce pokręcajac pupa.
- No chodzże już!
Patryk stał patrzac na rozchylona jeszcze szparkę Magdy po niedawnej wizycie gałki skrzyni biegów w jej wnętrzu. Podszedł i wsunał w nia po dwa palce obu rak rozszerzajac ja na boki. Scianki rozsunęły się ukazujac wnętrze szparki. Językiem zaczał przenosić wypływajace z niej soki na druga dziurkę wwiercajac się w nia coraz głębiej. Wysunał obie ręce i zaczał wsuwać cztery palce jednej ręki. Weszły aż do kciuka. Dzięki temu mógł kciukiem napierać na jej druga dziurkę wsuwajac go tyle ile się dało. W tym czasie piescił się druga ręka. Magda jęczała głosno. Wysunał rękę i oblizał. Zaczał ocierać ja o wypływajacy sluz. Szparka cały czas była otwarta. Widać było jej wnętrze. Złaczył wszystkie palce ręki i zaczał powoli je wsuwać. Po chwili jego dłoń weszła do połowy. Wtedy zaczał nia rytmicznie posuwać przez co kawałek po kawałeczku dłoń wsuwała się głębiej w szparkę. Jęki Magdy zaczęły mieszać się z tłumionymi okrzykami. Nagle, poczuł że wargi jej szparki zacisnęły się na jego nadgarstku. Głosny krzyk Magdy potwierdził iż cała ręka znalazła się w jej srodku. Zaczał posuwać Magdę ręka do czasu aż ta krzyczac padła na masce. Powoli wyjał dłoń. Jego członek wszedł bez żadnego oporu. Po chwili jednak poczuł ciepło i Magdy szparka zaczęła powoli się wokół niego zaciesniać. Pozwolił Magdzie nabijać się na siebie. Magda czuła jak jej cieknie po nogach.
- Proszę, zerżnij teraz na koniec moja druga dziurkę wyszeptała Magda.
Patryk wyciagnał mokrego członka i naparł nim na druga dziurkę. Dosc długo niepieszczona pupa zdażyła zamknać swój otworek ale powoli zaczęła przyjmować goracego i dużego goscia. Wreszcie wszedł cały.
- Boli? - zapytał Patryk.
- Tak trochę. Ale własnie tak może bolec. A nawet powinno.
Najpierw Patryk zaczał powoli się poruszać. Po chwili Magda zaczęła nadawać tempo. Patryk parę razy wymierzył jej klapsa. Magda zaczęła się poruszać coraz szybciej. Po odgłosach jakie zaczał wydawać Patryk wiedziała że zaraz wytrysnie. Nie wiedziała kiedy był koniec. Leżała bezwładnie na masce. Czuła jak penis Patryka drży w jej pupie wytłaczajac z siebie resztki spermy. Patryk ugryzł ja lekko w łopatkę i powoli wyszedł z niej. Obróciła się do niego przodem usmiechajac się.
- Jak tak dalej pójdzie to nie dojedziemy nad to jezioro.
I nie dojechali..

Laska za kierownicą

Opusciła przyciemniana szybę i zgasiła silnik. Wypielęgnowane dłonie położyła na kierownicy. Czekała ze spuszczona głowa. Jedna dłonia stukała, ale nie w rytmie bitów, którymi katowała otoczenie. Nie słyszała żwiru pod jego nogami, nie wiedziała, że chrzaknał i splunał w bok. Dopiero, gdy pokazał odznakę (by formalnosciom stało się zadosc) spojrzała w jego stronę. Włosy farbowane na blond zasłaniały częsc jej twarzy.
- Panienka wybaczy, ale nie jest dobrze...
Nie słyszała go. Kawałek "Bonnie & Clyde" rapował Jay-z. Basia sciszyła CD. W porę zauważyła, że "generał" (tak nazywali go w okolicy) ma rozpięty rozporek. To była jej szansa! Może nie będzie musiała słuchać palanta i obejdzie się bez tłumaczeń. Wychyliła się, chwyciła za pasek jego munduru i przyciagnęła go w kierunku drzwi. Poczuł jej dłonie na swoim ficie. A że nie były to dłonie kobiety, która na budowie przerzucała pustaki wymamrotał:
- Tak jest dobrze...
- Zgodnie z prawem?
- Zgodnie...
Wzięła mu do buzi. Na pierwszym miejscu listy pragnień Basi znajdował się Harry, więc było jej łatwiej, gdy wyobrażała sobie, że to Harry'emu robi laskę. Olgierd oraz pozostali kumple Franka ze względu na pogodę musieli wysiasc z auta pozostawionego przy głównej drodze. Oparli się o Alfę, nagrzana słońcem. I czekali na swoja kolej. Mówili cos o Omedze, że po tunningu to auto sprawia wrażenie niezłej bryki. Basia, obsługujac "generała" miała mieszane uczucia. Zwłaszcza, że palant wpychał kutasa głęboko do jej gardła. Nie cierpiała, jak facet w takiej sytuacji ma w garsci jej włosy i ogranicza ruchy jej głowy. Drugi gosc schylał się, gdy mu robiła laskę, by ponaciskać sutki dużych cycków, których kształt był wart 1500 dolców. Basia doceniała to, mimo że idiota dotknał twarza dachu (a blacha była goraca). Trzeci musiał oprzeć się o jej ramię, czujac jaka dziewczyna ma wprawę w tym, co robi. Jej drobne palce (nigdy nie pozbywała się czerwonego koloru paznokci pokrytych brokatem) przesuwały się w tę i z powrotem po fiucie, którego główkę obrabiała w ustach niczym truskawkę podjęta z samego szczytu deseru na ekskluzywnym przyjęciu. (I główka, i usta były identycznego koloru - swoja szminkę zostawiła na poprzednich fiutach.) Poprosił ja, by bardziej rozpięła mu spodnie i wpiła w jego jajka paznokcie, mocniej niż do tego przywykła. On, uważajac by się nie oparzyć o dach, schylił się. Sięgnał ręka między jej - odkryte przez mini - nogi. Miała mokre majtki. Ale czwarty (ile można?) przywitał ja stwierdzeniem:
- A mówiłem im, że to Ty! To Ty jestes ta suka, która w "Juno" grała w bilard bez majtek! Nie potwierdziła, nie zaprzeczyła. Chwyciła go za fiuta. Spieszyła się. Mamrotał, że nie tak, wolniej...
- Auuu!
Cieszyła się, gdy w końcu wyrwał go jej, bo bolała ja szczęka. Ale była wsciekła, że bez pytania spuszczał jej się na twarz. - A ja bym tę laskę położył na maskę i wział od niej cos więcej, niż tylko ciagnięcie druta. - Olgierd udawał, że się do tego pali.
Nie mógł się przecież wyłamać. Wystarał się, by był w kolejce ostatni, bo liczył na to, że którys z nich, gdy się już nasyci straci zapał i uswiadomi sobie, że w każdej chwili ktos może nadjechać i zobaczyć, co tu się dzieje, mimo że kazali Basi zjechać na boczna drogę. Olgierd nie wiedział jeszcze (wtedy dopiero zaczynał tę pracę), że nawet gdyby ktos nadjechał i zobaczył wszystko i tak nic by się nie stało - taki "generał" ma posłuch w okolicy.
- No cos Ty! Jest za dużo słońca! Blacha jest tak goraca, że cizia by się poparzyła!
Basia wyczysciła sobie twarz chusteczka, a kumple popchnęli Olgierda.Nie miał szans się wyłamać. Był ostatni, więc najchętniej odgryzłaby mu kutasa. Ale przełknęła jego spermę. Zapłaciła ten pieprzony "mandat". Nie musiała się tłumaczyć, że nie ma dowodu rejestracji (bo pożyczyła furę od Jacka). Nie musiała się spowiadać, że nie ma prawa jazdy, bo prawo jest do dupy, ani nie musiała słuchać, czy to prawda, czy nie. Fiuty! Po prostu odjechała tak prędko, jak jechała gdy była przez nich scigana za przekroczenie prędkosci. Chciała pokazać, że ich i to ich prawo to ona pierdoli...

Siłownia

Jakis czas temu na naszym Osiedlu powstala Silownia - Fitnes-Club. Przez dluzszy okres czasu jakos mnie nie interesowala, bo prawde powiedziawszy, specjalnie nie bylo ku temu potrzeby. Mam 45 lat, ale, nie bedac zarozumiala, na tyle nie wygladam z racji mojej postury. Mam 150 cm wzrostu, 84 cm w biodrach, waze 48 kg, i jak to co poniektorzy mowia, plaska jak deska. Rzeczywiscie, biust mam nastolatki, pomimo, że 20 lat temu urodzilam dziecko i wykarmilam je piersia, natomiast brzuszek mam wyjatkowo plaski. Nie jest to zasluga zadnej diety, bo zyję i odzywiam sie normalnie, wcale nie gardzac slodkim, ale uwarunkowan genetycznych. Taka po prostu jestem. Przechodzac pewnego razu jesienia obok tego klubu, bardziej z ciekawosci, niz to co juz powiedzialam, z potrzeby, weszlam do niego chcac zobaczyc, jak to wyglada. Od momentu wejscia zainteresowal sie mna, jak sie przedstawil, instruktor Janek, pytajac, co mnie interesuje. Instruktor Janek to mlody mezczyzna wzrostu ok. 185 cm, w ramionach dwa razy szerszy niz ja w biodrach. Po prostu mlody, dobrze zbudowany mezczyzna, przy ktorym ja wygladalam groteskowo. Powiedzialam, ze przyszlam popatrzec, jak to wyglada. Instruktor Janek objasnil mnie w funkcjach poszczegolnych przyrzadow, sugerujac, że dla poprawy ogolnej kondycji moglabym troche u nich pocwiczyc. Kondycji to mi nie brakuje, bo caly czas, tam gdzie moge chodze na pieszo, wtedy, kiedy moge, to jezdze na rowerze, a latem w gorach, majac na ramionach wcale nie lekki plecak, przychodze do punktu koncowego zdecydowanie mniej zmeczona niz moi dobrze zbudowani partnerzy. Ale pomimo to powiedzialam, ze sie zastanowie i rzeczywiscie, ktoregos dnia, gdy za oknem zrobila sie juz jesien i ani na rower, ani na spacer, poszlam do tego klubu zorientowac sie, co ja tam moge robic. Ponownie przywital mnie Pan Janek i umowilismy sie, ze bede przychodzila w poniedzialek na godzine 19-ta, na poltorej godziny cwiczen. Widzac, jak były poubierane panie, ktore cwiczyly na sali, w najblizszy poniedzialek ubralam sie w stroj sportowy i poszlam na cwiczenia. Byl to niewielki klub, w ktorym jednoczesnie moglo cwiczyc maksimum 10 osob, spelniajacy wspolczesne standardy, bardzo ladna, czysta toaleta i szatnia, w ktorej były eleganckie laweczki, na ktorych mozna bylo usiasc, przebierajac sie. Przyszlam, przebralam sie w stroj do cwiczen i weszlam na sale. Przywital mnie Pan Janek proponujac mi najpierw pare minut na biezni, a pozniej kilka innych cwiczen zmieniajac przyrzady. Nawet mi sie te cwiczenia spodobały i z czasem z przyjemnoscia zaczelam na nia chodzic, poznajac przy okazji kilka sympatycznych pan. Mozna powiedziec, ze mam w swoim charakterze dwie wady, pierwsza, to nie lubie pospiechu, wtedy, kiedy ten pospiech nie jest uzasadniony oraz ze czasami szybciej cos powiem, niz pomysle. I wlasnie te wady pewnego razu zmienily w znaczacy sposob zakres moich cwiczen. Jak zwykle po cwiczeniach weszlam pod natrysk, aby sie oplukac i stojac przed szafka spokojnie wycieralam sie. W tym czasie wszystkie Panie wyszly a ja jeszcze sie guzdrałam. W pewnym momencie do szatni zajrzal Pan Janek ubrany tylko w szorty, pytajac, czy moze zaczac juz sprzatac. Odpowiedzialam, ze jeszcze chwile, zaraz skoncze sie wycierac. Pan Janek, chyba nie przewidujac odpowiedzi zaproponowal: "Moze pomoc?" Spojrzalam i tutaj zadzialala moja druga wada, zanim pomysle, powiem, wiec odpowiedzialam: "A umiesz?". Na co Pan Janek stwierdzil: "Zobaczymy" i zanim zdazylam powiedziec nastepne slowo juz jego ogromne rece lezaly na moich plecach rozcierajac na nich recznikiem resztki wody. Rece te systematycznie przesuwały sie w dol, a gdy byly na wysokosci bioder nastapil ruch obrotowy, recznik gdzies odfrunal, zostalam obrocona przodem do niego i za moment jego rece obejmowały mnie, jak zelazne obrecze. Spojrzalam i zobaczylam rozpalone oczy duzego mezczyzny. W tym momencie zdenerwowanie ustapiło ciekawosci. Twarz Janka pochylila sie nade mna i za chwile jego usta przywarly do moich ust. Zaczal sie wyjatkowo namietny pocalunek, podczas ktorego splywala na mnie bloga namietnosc. Wyczuwajac widocznie ten stan Janek, jedna reka trzymajac mnie, druga reka zsunał szorty, sam usiadl na lawce, po czym chwyciwszy mnie za biodra zaczal sadzac mnie. Nie chcac spasc zalozylam mu rece na ramiona, jednoczesnie rozsuwajac nogi na boki. Nastapil moment, w ktorym moja Cipka znalazla sie nad Kutasem Janka, a on jednym ruchem probowal wprowadzic go we mnie. Ale tutaj zaczely sie problemy, bo okazalo sie, ze mimo duzego podniecenia, moja Cipka jest na tyle waska i ciasna, ze ma problemy, aby w nia wejsc. Janek spojrzal na mnie, ja na niego i syknelam - pchaj. Trzymajac mnie za biodra zaczal systematycznie wpychac sie we mnie, wchodzil, a ja czulam jakbym byla rozdzierana. Wykonal jeszcze kilka ruchow i zorientowal sie, ze już wypełnil mnie w calosci, ale caly nie wszedl. Spojrzal lekko zdziwiony a ja poprosilam - mocniej. No i stalo sie, poprawil delikatnie rece chwytajac mocniej moje posladki i ruszył do szturmu. Samemu prezac sie dopychal mnie do siebie, systematycznie wbijajac sie we mnie. Moja Cipka, juz rozciagnieta do granic mozliwosdci, stawiala coraz wiekszy opor, a on coraz mocniej napieral. Czulam go juz gdzies pod zebrami i coraz bardziej narastalo we mnie podniecenie. Gdy juz wbil sie zupelnie we mnie mialam wrazenie, ze jego Kutas jest we mnie gdzies wewnatrz, podchodzac az pod gardlo. Janek natomiast, trzymajac mnie za biodra dociskal mnie do siebie, az przyszedł moment wspanialego spelnienia potwierdzony moim donosnym krzykiem. Zaistniala sytuacja spowodowala, ze od nastepnego razu juz nie spieszylam sie pod natryskiem, a Janek chyba liczyl wychodzace panie, bo gdy tylko wychodzila ostatnia, wchodzil on, doprowadzajac mnie do stanu odlotowego orgazmu. Po pewnym czasie spytal, czy nie mialabym ochoty przeniesc sie z tymi swoimi cwiczeniami na te same godziny, ale na czwartek, tyle tylko, ze na innej silowni. Nie czujac zadnego podstepu, zgodzilam sie. Janek podal mi adres i umowionego dnia pod ten adres pojechalam. Za bardzo eleganckim ogrodzeniem byl domek jednorodzinny, widac bylo, ze jest w niego wlozona niezla kasa. Zadzwonilam, zabrzeczal domofon i weszlam, otworzyly sie drzwi a na progu powital mnie Janek. Przywitalismy sie, poprosil, abym zdjela kurtke i zeszlismy do pomieszczenia niewielkiej silowni. Na srodku stal niewielki stol, w rogu atlas, po przeciwnej stronie laweczka z wozkiem i bieznia. Ale to byl tylko jego wybieg, bo od razu przylgnal do mnie swoimi miesistymi wargami, jego jezyk rozsunal moje usta a rece zaczely rozpinac moje ubranie. Specjalnie sie nie bronilam i po chwili oboje stalismy na przeciwko siebie calkiem rozebrani. Janek przesunal sie, usiadl na laweczce, szeroko rozsuwajac nogi, zrozumialam jego intencje, ale sie jej bardzo balam, bo rozmiar jego Kutasa mnie nadal przerazal Oparlam rece o jego uda i ostroznie zblizylam sie do tej paly, najpierw ja delikatnie lizac, az w pewnym momencie, ostroznie, mocno rozwierajac usta, wsunelam ja do srodka. Do tej pory Janek ani drgnal, ale w tym momencie lekko naparl, tak, ze wsuneaa mi sie po samo gardło, Janek odczekal, az wyrownam oddech i zaczal mi ja to wsuwac, to wysuwac. Ja jej mialam pelne usta, a tu ledwo co sama zoladz weszla. Tym nie mniej te pieszczoty na tyle go podniecily, ze chwycil mnie pod ramiona, uniosl ku gorze, a gdy moje biodra znalazly sie na wysokosci jego bioder poprosil, abym rozsunela nogi. Wowczas zaczal mnie opuszczac, a jego Kutas zaczal wedrowac w kierunku mojej Cipki. Zarzucilam mu rece na szyje, a on w tym momencie jedna swoja reka skierowal rowno swojego Kutasa w moja Cipke, druga przytrzymujac mnie za biodra. Wyczuwszy ten moment zaczelam sie osuwac ciezkoscia swego ciala, czujac jak nadziewam sie na tego Kutasa. I znowu było to mocne rozpychanie sie, az do pelnego wypelnienia, a dalej to juz tylko obłed namietnosci wychodzacy czubkiem głowy. Od tej pory chodziłam na dwa treningi, w poniedzialki i w czwartki, starajac sie zadnego nie opuscic. Po jednym z treningow w czwartek Janek zapytal, czy nie mogla bym przyjsc w przyszla sobote na brydza. Popatrzylam na niego zdziwiona, informujac go jednoczesnie, ze nie umiem grac w brydza. Wytlumaczyl mi, ze chcialby, abym przyszla w charakterze hostessy, ktora by podawala herbate lub kawe i robila dobry nastroj. Nie bardzo wiedzialam, co to mialo znaczyc i stwierdzilam, ze sie zastanowie. W poniedzialek poprzedzajacy te sobote z brydzem, przed treningiem spytalam Janka, od ktorej do ktorej trwa ten brydz, powiedzial, ze od dziewiatej do drugiej, trzeciej. Czulam, ze w tym jest jakis haczyk, ale z drugiej strony babska ciekawosc nakazywala mi na tego brydza przyjsc. Totez, konczac "cwiczenia" powiedzialam, że sie zgadzam, a szczegoly omowimy w czwartek. Tak tez było, w czwartek, podczas naszych cwiczen" potwierdzilam, ze przyjde i moge byc nawet wczesniej. Janek sie zgodzil sugerujac godzine osiemnasta. Przyszla sobota i punktualnie o osiemnastej zadzwonilam do drzwi, weszłam, a Janek dlugo mi sie przygladal. Mialam na sobie obcisla bluzeczke, na ktorej wyraznie odznaczal sie staniczek oraz luzna i krotka spodniczke. Na nogach wysokie szpilki. Stwierdzilam "jak hostessa, to hostessa". Janek probował od razu mnie rozebrac, ale ja spytalam, czy moge najpierw zobaczyc swoje dzisiejsze miejsce pracy. Do tej pory zaraz po wejsciu schodzilam do czesci podpiwniczonej, nie wiedzac, co jest na gorze. Wprowadzil mnie do mieszkania, na parterze, po lewej stronie była kuchnia z rozsuwanymi drzwiami do salonu. W salonie, w czesci przylegajacej do kuchni duzy stol i krzesla, natomiast w salonie duza narozna kanapa, maly podreczny stolik, dwa fotele i kominek. Dalej po prawej stronie zaczynal sie maly przedpokoj, a z niego wejscie w prawo do lazienki, w ktorej byla kabina natryskowa i umywalka, dalej WC i pokoik o charakterze gabinetu. Po przeciwnej stronie drugi duzy pokoj stolowy rowniez z kominkiem, duzy stol i krzesla, w jednym rogu narozna sofa, w drugim elegancka podreczna szafka. Weszlismy na gore, a tam zaraz w prawo wejscie do lazienki. Powiedziec, do lazienki to malo, pokoj kapielowy, w jednym narozniku kabina natryskowa sasiadujaca z kabina sauny, po przeciwnej stronie wejscia duza umywalka, obok bidet, a w narozniku stolik i dwa fotele. Dalej były trzy roznej wielkosci sypialnie, w jednej z nich Janek powiedzial, ze to jego, po czym przycisnal mnie do siebie i zaczal bardzo mocno calowac, jednoczesnie zdejmujac ze mnie wszystko, polozyl na lozku, proszac, abym odwrocila się na kolana. Moja Cipka byla juz wilgotna, a pomimo to znowu byl obled wciskania sie, ale ten obled za kazdym razem jest inny powodujacy u mnie odlotowy orgazm. Po tych pieszczotach ubralam sie, zakladajac tylko majteczki, bluzeczke i spodniczke, Janek zasugerowal, ze rajstop moge nie zakladac, w mieszkaniu jest cieplo to lepiej, zebym nie zakladala, bo moga sie podrzec, po czym zeszlismy na dol, omowic, co ja mam robic. Okazalo sie, ze w lodowce sa juz kanapki przywiezione przez katering, trzeba bedzie je tylko przeniesc na blad w pokoju oraz przygotowac, kawe czy herbate, co kto bedzie chcial. Napoje wystawimy tuz przed przyjsciem gosci. Poszlam zobaczyc, jak wyglada ten pokoj do gry. W malym pokoju na srodku, ustawiony byl stolik, cztery wygodne krzeselka, pod oknem jakas sofa, jakies dwie szafki i to wszystko. Byla prawie osma, Janek stwierdzil, ze idzie sie ogolic, umyc i ubrac. Poszlam za nim, rzeczywiscie, zdjal wszystko, co mial na sobie, stanal przed lusterkiem i zaczal sie golic. ja nie byłam w stanie opanowac sie, wrocilam sie do sypialni, szybko wszystko zdjelam z siebie i poszlam do lazienki, on skonczyl golenie i myl twarz przy umywalce. Chwycilam recznik, rzucilam na podloge i wslizgnelam sie pod niego, spojrzalam, stal pochylony myjac twarz a nade mna, jego dzwony i zwisajacy, nie tak groznie wygladajacy Kutas. Podparlam sie na rekach i jak ciele ssie krowe, tak ja uwiesilam sie ustami na jego Kutasie, majac go nareszcie swobodnie calego w ustach. Ale ten stan nie trwal zbyt dlugo, Janek pochylony umyl twarz, wytarl i nasmarowal, po czym jedna reka oparl sie o blad umywalki, a druga reka przytrzymywal moja glowe. Znajdujacy sie w moich ustach Kutas szybko zaczal nabierac odpowiedniej wielkosci i sztywnosci. Gdy juz byl mocno sztywny poscil mnie, popatrzyl i powiedzial, ze za to, ze mu przeszkadzalam w goleniu zostane ukarana. Siegnal reka na polke, wzial jakis krem, posmarowal mocno swojego Kutasa, ale rowniez cale moje krocze, po czym pociagnal mnie w kierunku, gdzie stal stolek, usiadl na nim, mnie obrocil placami do siebie i zadysponowal: "Rozciagnij mocno posladki i siadaj Pupa." Odwrocilam glowe, ale jego spojrzenie nie pozostawialo watpliwosci, co mam zrobic. Jedna reka mnie objal za brzuch, druga trzymal w pionowej pozycji swojego Kutasa, ja rozsunelam nogi, rekoma chwycilam posladki i przesuwajac sie do tylu wyczulam moment, kiedy moja dziurka znalazla sie nad jego Kutasem, po czym zaczelam na nia napierac. Ale nie było to takie proste, bo dziurka w Pupie tez byla wyjatkowo mala. W tym momencie on chwycil mnie za biodra i docisnal, Kutas wsunal sie w moja dziurke, ja jeczalam, czujac, jak mnie mocno rozciaga i wypelnia. Gdy juz calkiem wszedl, mialam wrazenie, jakby ten jego Kutas wszedl mi gdzies pod lopatki, w tym momencie zaczal sie wyprezac i cofac, powodujac, ze ten Kutas chodzil we mnie w ta i z powrotem, az napeczniał ostatecznie i wystrzelil we mnie swoimi sokami. Czulam wspaniale, jak sie we mnie rozplywaja, w tym momencie Janek podniosl sie, dal mi mocnego calusa, podszedl do umywalki, umyl sie i zaczal sie ubierac. Ja stalam na srodku lazienki, trzymajac sie za posladki jakbym chciala jak najdluzej zatrzymać w sobie to, czym mnie poczestowal. W koncu usiadlam na bidecie, umyłam sie i zaczelam sie ubierac. Spojrzelismy na zegarek, bylo prawie wpol do dziewiatej. Tuz przed dziewiata przyszlo dwoch mlodych, przystojnych facetow, Janek ich wital, przedstawili sie: Marek i Wiesiek. Janek przedstawil mnie i zaprosil do pokoju, gdzie czekaly drinki. Za chwile ponownie dzwonek, patrze, ponownie dwoch facetow, Janek ich przywital: Adam i Heniek, przedstawil mnie i poprosil, aby weszli do pokoju. Ja spojrzalam na Janka i zapytalam "To ty nie grasz", na co Janek wzial mnie za reke, zaprowadzil do kuchni i wyjasnil, ze jest to turniej, w ktorym kazdy gra z kazdym, jest pieciu graczy, losuja numery od jednego do pięciu, pierwszych czterech gra, piaty odpoczywa, gdy skoncza gre, pierwszy przechodzi na miejsce drugiego, drugi na miejsce trzeciego, trzeci na miejsce czwartego, czwarty odpoczywa a na pierwsze miejsce wchodzi piaty. Tym sposobem po pieciu grach turniej sie konczy i jest podliczanie punktow, natomiast ja mam za zadanie piescic sie z tym graczem, ktory odpoczywa. Popatrzylam na Janka, a on kiwnal glowa mowiac spokojnie :"Tak, tak, dzisiejszego wieczoru tych pieciu panow (wskazujac rowniez na siebie) jest Twoich". Zanim zdazylam cokolwiek powiedziec, Janek stwierdzil, że wyjasnil mi wszystko jasno, a teraz idziemy na losowanie. Szczesliwym zbiegiem okolicznosci Janek wylosowal piaty numer, a wiec teraz mial wolne. W zwiazku z tym zadysponował "chodz, zrobimy im drinki, a nastepnie pokazesz im swoja klase", nie wiedzialam co to jest klasa, zrobilismy drinki i Janek poprosil mnie, abym poszła z nim do sypialni. Tam polecil mi zdjac wszystko, co mialam i ubral mnie w piekny, jedwabny przezroczysty peniuar. Popatrzyl i stwierdzil, ze ten stroj bedzie dzisiaj lepszy, od mojej spodnicy. Zeszlismy na dol, wzielam tace z drinkami i weszlismy do pokoju. Panowie, widzac mnie, z wrazenia az zawiesili gre, podałam kazdemu szklaneczke, Janek w tym momencie wzial mnie za reke, podprowadzil do sofy, zdjal peniuar i polecil wypiac Pupe. Gdy juz bylam w tej pozycji wszedl we mnie, nie obeszło sie bez rozpierania mnie, a nastepnie, prawie podrywajac do gory ladowal ze wszystkich sil. Gdy szczytowal, jeczalam w odlocie uniesienia. Janek poszedl do łazienki obok a ja na gore, ledwo trzymajac sie na nogach, umylam i zeszlam na dol. Minela niewielka chwila, a okazalo sie, ze panowie skonczyli gre, w tym momencie wypadal z gry Marek, spojrzal na mnie, chyba mu ta gra nie poszla, bo powiedzial, że idzie sie napic, a ja mam isc na sofe i wypiac Pupe. Jeszcze dobrze nie odreagowalam od Janka, a tu juz nastepny. Polozylam sie zgodnie z poleceniem, on przyszedl, wbil sie we mnie, zadna rewelacja, wlal, co mogl i znowu poszedl do kuchni napic sie. Ja wzielam w reke swoj peniuar i ponownie poszlam na gore umyc sie, chwile odpoczelam na lozku i zeszlam na dol. Nastepny z gry wypadl Adam, chwycil mnie za reke, i poszlismy na gore. On polozyl sie na lozku Janka, pokazujac jednoczesnie, ze mam na nim usiasc. Ale najpierw musialam zdjac jego szorty. Chwycilam rekoma po bokach, uniosl biodra, zsunelam, a moim oczom ukazal sie, moze nie za duzy, ale za to na pewno pekaty Kutas. Usiadlam na udach, odpowiednio sie przesunelam, reka ustawilam sobie i zaczelam siadac. Wowczas Adam chwycil mnie za biodra i docisnal do dolu. Kutas Adama w perwszej chwili lekko zaparl sie, po czym wsunal, rozpierajac moja Cipke do granic niemozliwosci. Adam chwycil moje nogi, pokazujac, że mam je wysunac do przodu, co spowodowalo, ze juz calkiem Cipka oparlam sie na jego biodrach, po czym nastapilo systematyczne ich podnoszenie i dociskanie. W momencie wytrysku moj odlot byl absolutny. Zaczynalo mi sie to podobac. Umylam sie, zeszlam na do, a tu za moment podchodzi do mnie Henryk, rowniez prowadzac na gore, ale do lazienki, polecil mi polozyc na podlodze recznik i samej tez sie polozyc na brzuszku, po czym wyjasnil mi, ze on w spodniach to ma taki szpilorek, ktory ma chec przenicowac moja Pupe. Dlatego mialam lezac plasko na podlodze rozsunac swoje posladki, on siegnal po jakis krem, nasmarowal sie, zaczal wsuwac sie w moja dziurke. Najpierw poczulam moment rozszerzania, a nastepnie wchodzenia, a gdy juz na mnie lezal, to kazde jego pchniecie bylo takim, jakby za moment mial mnie przebic na druga strone. Nie da sie ukryc, ze byla to rowniez bardzo podniecajaca zabawa. Ostatnim byl Wiesiek, ten tez wzial mnie na gore, polozyl na lozku, polecil rozlozyc nogi i wszedl z calej sily, napierajac nie tylko swoim Kutasem, ale rowniez ciezarem ciala. A poniewaz tez nie byl ulomkiem, jeczalam, a ze wzrostem mojego podniecenia wzrastala rowniez sila jeczenia, az praktycznie oboje jednoczesnie osiagnelismy orgazm. Tym razem dluzej lezalam w lozku, az przyszedl Janek, mowiac, ze skonczyli i czas podsumowan. Umylam sie, zalozylam peniuar i zeszlam na dol. Wszyscy czekali na mnie z ogloszeniem wyniku koncowego. Okazalo sie, ze wygral Adam, nastepny byl Marek, po nim Janek, za Jankiem Wiesiek, a na koncu byl Heniek. Wiesiek odczytał te wyniki z kartki, po czym Janek powiedzial mi, ze teraz ja klade sie na tym stole, unosze nogi do gory, a oni w wymienionej kolejnosci beda we mnie wchodzili, przez chwile patrzylam na Janka, ale, gdy zobaczylam, ze rozkladaja juz na stole recznik, nie mialam juz zadnej watpliwosci, ze to, co Janek powiedzial, jest prawda. Polozylam sie na brzegu stolu, Janek z Henrykiem chwycili moje nogi i uniesli je do gory, jednoczesnie rozchylajac mocno na boki, po czym zaczela sie jazda. Wchodzili we mnie w ustalonej kolejnosci, ladujac, ile wejdzie, juz przy drugim doszlam do orgazmu, przy Janku jeczalam w ekstazie odlotu, przy dwoch nastepnych juz tylko myslalam, zeby mi brzuch nie wylecial na zewnatrz, bo tak szalala macica. Gdy skonczyli, podciagnelam sie wyzej na tym stole, przekrecilam na bok, podciagajac nogi i dluga chwile spokojnie lezalam sama nie wierzac, co cudownego przezylam. Panowie poszli, Janek pomogl mi wejsc na gore, dlugo sie mylam, po czym wtulona w niego dlugo nie spalam. Obudzilam sie, gdy Janek podstawil mi pod nos kubek kawy, popatrzylam, usmiechnelam sie i spytałam go, czy zna juz termin nastepnego turnieju brydzowego.

Ciotka i kuzyneczka

Była sobota. Ja, 17 letni chłopak,wpatrywałem się w moją jakże seksowną ciotkę, która przyjechała wraz z wujkiem i córką Magdą do nas na weekend. Miała pięlne, kształtne i duże piersi, od których nie mogłem oderwać oczu. Po chwili opamiętałem się i odwróciłem wzrok, aby nikt nie zauważył, że się w nią wpatruję. Po małej pogawędcę rodzinnej w salonie wszyscy wstali i rozeszli się coś zrobić, aby zabić nudę. Zostałem tylko ja i moja kuzynka. Zaproponowałem jej, abyśmy poszli do mojego pokoju i żeby pokazała mi swojego photobloga, o którym mówiła.Tak więc poszliśmy. Właczyłem kompa, a ona po uruchomieniu neta, pokazała mi swój PB. Cóz dużo mówić, była piękną, 18-letnią dziewczyną. Jej kształtne, pełne piersi i jędrną pupę było widać na każdym zdjęciu. Siedziałem dosyć blisko więc ukradkiem spojrzałem w jej dekolt, nie mogłem oderwać oczu. Nagle spojrzała na mnie, a ja tak się wystraszyłem, że spadłem z krzesła.
-Marcin, no co ty, wciąż jesteś na bani po wczorajszej imprezie???
- No chyba jeszcze tak- odpowiedziałem, nie wiedząc dokładnie co powiedzieć
Wyciągneła do mnie rękę, aby pomóc mi wstać. Nachyliła się, a wtedy zobaczyłem w lustrze jej piękna dupe, a także piersi. Hormony przezwycięzyły. Wiedziałem, że to moja kuzynka, ale byłem tak napalony, że musiałem to zrobić. Pomyślałem, że to idealna okazja. Chwyciłem ją za rękę niby, że chciałem się podciągnąc i wstać, ale użylem sił i przewróciłem ją na siebie. Wyszło mi idelanie. Zrobiłem to jeszcze tak, aby moje ręcę elegancko opadły na jej tyłku.
Jej cycki gniotły się o mój tors. Zaczęła się śmiać i trochę się zarumieniła. Chciała wstać, ale zatrzymałem ją i pocałowałem. Nie stawiała oporu. Odwzajemniła pocałunek. Kiedy penetrowałem wnętrze jej słodkich ust w tym samym czasie gładziłem jej dupeczkę. Penis strasznie mi nabrzmiał. Ona chyba to poczuła. Oderwała ode mnie swoje usta i się uśmiechnęła. Kazała mi wstać i rzyciła mnie na łóżko. Teraz zobaczyła moją nabrzmiałą męskość. Podeszła, uklękła, rozchyliła mi kolana, rozpięła rozporek, ściągnęła spodnie wraz z slipkami. Widziałem jej błysk w oczach kiedy zobaczyła mojego penisa. Chyba robiła to wcześniej i jej tego bardzo brakowało. Wsadziła go do ust. Ssała go łapczywie, lizała, wręcz go połykała, zlizywała śluz, który zdązył się wytworzyć kiedy wpatrywałem się na jej matkę, a później na nią.
Po zrobieniu laski, powiedziała:
- Twoja kolej
Uśmiechnęłem się, wstałem, ściągnąłem jej bluzeczkę i spodnie. Został tylko stanik i stringi. Rozpiąłem biustonosz i zaczęłem ssać jej jędrne piersi. Wsadziłem rekę w majteczki i wkładałem raz po raz palca oraz masowałem jej muszelkę. Położyłem ją na łóżku, ściągnęłem stringi i zacząłem robić minetkę. Zlizywałem wszystko co z niej spływało. Potem powiedziała:
- Dosyć tego, teraz wejdź we....
I w tym momencie weszła moja ciotka, a matka Magdy. Kiedy nas zobaczyła zobaczyłem na jej twarzy złość i rozgorzyczenie, ale na widok mojego penisa złagodniała.
- Nie spodziewałam się tego po tobie, Marcin. Wiesz co dawno się nie piepszyłam, mam nadzieję, że mi to wynagrodzisz.. Magdzie też rzecz jasna
Nie mogłem w to uwierzyć, bez chwili zastanowienia ściągnąłem z mojej ciotki dosłownie wszystko i na początek zasmakowałem jej piersi, zaczęłem ssać i gryźć jej sutki. Chciała więcej, więc położyłem ją na łóżku i weszłem w nią. Na początku łagodnie, ale przyspieszałem, coraz bardziej, było bardzo mokro, cioteczka jęczała z rozkoszy, co jeszcze bardziej mnie podniecało. Magda zaś zbliżyła się so mnie i zaczęlismy się namiętnie całować. Póxniej wyszłem z cioci i weszłem w Magdę, była bardziej ciasna, tym lepiej, więcej rozkoszy, zauważyłem, że nie jest dziewicą, czyli robiła to wcześniej. Pchałem mojego kutasa głebiej mocniej. Miałem nadzieję, że nikt już nie wejdzie, ale przypomniałem sobie, że wtedy zapomniałem zakluczyć drzwi, a ciotka po wejściu dokładnie je zamknęła. Pochyliłem się nad Magdą i lizałem jej sutki. Jęczała mi do ucha co ją podniecało. Powiedziała abym wszedł w jej kakaowe oczko. Z chęcią to uczyniłem. Kiedy ja ją bzykałem, moja ciotka lizała z rozkoszą cipkę Magdy. Wyszłem z jej dupy i znów weszłem w cipkę, wiedziałem, że niedługo będziemy szczytować. Magda osiągnęła orgazm, zawyła z rozkoszy, a ja wyciągnąłem z niej lepkiego od jej śluzów penisa. Ciocia zlizała z niego te śluzy i kazała mi zrobić jej dobrze wraz z Magdą.
Dziwiłem się, że jeszcze nie osiągnąlem szczytu, ale tym lepiej. Razem z moją kuzyneczką zaczęlismy wkładać palce i lizać łechtaczkę cioteczki. I w końcu ona też osiągnęła orgazm. Jej płyny spływały po mojej i Magdy twarzy, z rozkoszą je zlizaliśmy. A teraz obie powiedziały:
- Twoja kolej na szczyt, Marcinku
Przytaknąlem. uklękły przede mną i na zmianę raz razem zaczęły robić mi laskę. Byłem wniebowzięty.
No i w końcu, moja ciocia zaczęła mi walić konia.
Po chwili, sperma wytryskła na twarze obu pań.
Zlizały ją ze siebie, całowały się aby wymienić między siebie nasienie. Jeszcze przez chwilę robiły mi loda, a później padliśmy wszyscy wyczerpani na łóżko. Nie spodziewałem się, że mój drugi raz będzie z ciotką i kuzynką, czyli z osobami, z którymi od dawna chciałem się piepszyć.

wtorek

Zabawa na stadione

Było bardzo wcześnie rano, kiedy już byłam z drodze do Warszawy.. wybierałam sie tam na stadion, na zakupy.. Tak dla przyjemności chciałam sobie pokupować.. po wielu godzinach monotonnego chodzenia po stadionie, i oglądania setek straganów, wyhaczyłam śliczne, jeansowe spodnie..w jasnym kolorze, obcisłe w udach, ładnie opinające pupę.. tak przynajmniej wyglądały na pierwszy rzut oka.. Sprzedawca również wyglądał nieźle.. w sensie, sympatycznie i miło.. - Przepraszam, czy mogę przymierzyć te spodnie? - Ale? oczywiście.. tam za parawanem jest specjalna mata z zasłonką.. tam sie może pani przebrać..- dziwnie sie na mnie patrzył.. dosłownie rozbierał mnie wzrokiem,a nawet nie byłam jakoś specjalnie ubrana.. Sztruksowe,czarne bojówki, czerwona kurtka.., ale nic.. poszłam sie przebrać.. Tak jak myślałam, jeansy były po prostu wspaniałe! Idealnie opinały pupę i uda, bardzo mocno rozszerzone od kolona w dół.. ale byłam sama.. wiec postanowiłam spytać sprzedawce o opinie.. - Przepraszam Pana.. czy te spodnie dobrze na mnie leżą?? - Wprost idealnie - znów ten wzrok.. Pomyślałam, że mówi tak, tylko po to, abym je kupiła, bo dosłownie nikt do tego straganu nie podchodził. - Dziękuję...-powiedziałam. Wróciłam do przebieralni.. Gdy już miałam włożyć swoje stare spodnie, do przebieralni wszedł sprzedawca.. - Przepraszam.. myślałem, że już Pani skończyła.. "Nie szkodzi" pomyślałam.. stałam w ciasnej przebieralni w samych, prześwitujących, niebieskich stringach i kurtce narzuconej na bluzę.. Dopiero teraz zauważyłam, że mężczyzna był wyjątkowo atrakcyjny.. - Może.. już zapakuję pani te spodnie..- zaproponował i chwytając spodnie, które trzymałam przy piersiach, niby przypadkowo je musnął palcami.. rzuciłam mu prowokujące spojrzenie.. podziałało.. po chwili już zdecydowanym ruchem ścisnął moją lewą pierś, a jego spodnie z lekka sie wybrzuszyły.. złapałam jego drugą rękę i położyłam na niemal nagiej pupie.. drugą swoją ręką, zdecydowanym ruchem rozpięłam jego rozporek i wydobyłam pokaźnego kutasa.. sprzedawca momentalnie chwycił mnie za kurtkę i zdjął ją.. chwile później taki sam los spotkał bluzę.. Pociągnęłam mu bluzkę, podczas, gdy jego paluszek drażnił moją łechtaczkę. Zaczęliśmy sie całować.. najpierw delikatnie, potem coraz bardziej namiętnie.. w końcu jego język powędrował do moich ust, a mój język utknął w czeluściach jego ust.. było cudownie.. sprzedawca szybko Pociągnął swoje spodnie.. zaczął sie bawić paskiem od moich stringów.. w końcu nie wytrzymałam i zrzuciłam z siebie stanik i stringi.. byliśmy nadzy.. - Tak w ogóle to jestem Marcin... a ty? - Ja jestem Marta.. Marcin odwrócił mnie plecami do siebie.. wszedł we mnie wolno i delikatnie.. później napierał na moją dziurkę coraz mocniej i mocniej.. starałam sie nie wydobywać żadnych odgłosów, ale było bardzo trudno.. podczas gdy Marcin pchał juz najmocniej jak umiał ja trzymałam sie mocno jego pośladków..w końcu odwrócił mnie twarzą do siebie.. - Jesteś bardzo ładna- powiedział Nie odpowiedziałam na ten komplement, tylko uklękłam przed nim i zaczęłam mu robić loda.. on w tym czasie bawił sie moimi gęstymi ciemnymi włosami, gdy ja najpierw zataczałam kółeczka na żołędziu.. następnie wsadziłam sobie członka do buzi.. ssałam go mocno lekko czasem przygryzając.. wsadziłam sobie pół jego pokaźnego penisa do ust... zaczęłam go ssać i lizać tak intensywnie jak sie tylko dało i w końcu doszedł... trysnął gorącym wulkanem białej spermy prosto do mojego przełyku.. nie uroniłam ani kropelki. Potem wstałam.. stanęłam twarzą do niego.. on niespodziewanie przyparł mnie do ściany, zarzucił moje nogi na swoje ramiona i zaczął lizać moją muszelkę.. najpierw delikatnie pieścił łechtaczkę, drażnił ją, przygryzał, a potem jego język czynił cuda w środku mojej muszelki.. namiętnie zlizywał moje soczki, które lały sie i lały ze mnie jak na komendę.. opuścił moje nogi na ziemie.. usiadłam na podłodze, rozstawiając nogi.. Marcin nie czekał długo. Błyskawicznie i zdecydowanie wcisnął swojego penisa do mojej wilgotnej i gorącej szparki.. wchodził we mnie bardzo mocno.. czułam, że zaraz dojdę.. on też był tego boski.. przeżyliśmy cichy, wspólny orgazm... ja wijąc sie z rozkoszy czułam jak ciepła substancja wlewa sie do mnie ogromnych wodospadem namiętności.. siedzieliśmy tak kilka minut.. - Musze już iść kochany.. spóźnię sie na pociąg.. - Trudno.. dasz mi swój numer telefonu mała?? - Jasne.. Wymieniliśmy się numerami.. zapisałam go jako " Cudo nie sprzedawca".. ubrałam sie.. Kupiłam te nieszczęsne spodnie... na pożegnanie Marcin zaserwował mi długiego, cudownego całusa, i poszłam w swoją stronę.. kiedy siedziałam już w pociągu dostałam od niego SMS-a: "Może kiedyś to powtórzymy?" i odpowiedziałam na niego "Jasne, byle jak najprędziej"...

poniedziałek

Bi fantazje

biboy27
Uwielbiam sex, w każdej postaci, uwielbiam klasycznie na pieska, oralnie i jak sie tylko jeszcze da. Kocham sie z moja panią codziennie. Oboje to uwielbiamy i jestesmy usatysfakcjonowani. Robimy to w róznych miejscach, np ruinach starego zamku, na łace itp. Ale niesamowicie podnieca mnie pomysł zrobienia loda drugiemu facetowi. Chcialbym zrobić mu dobrze i poczuć jego sperme na moim ciele, mojej twarzy i w moich ustach. Masowalibyśmy sobie nawzajem i razem robilibysmy sobie lody. Do samego końca. A potem znów i znów

-----

Mam podobne fantazje, ale w drugą stronę. Marzę aby w czasie gdy mój facet mnie posuwa wziąć fiuta innego faceta i mu ob.ciągnąć do końca patrząc w tym czasie w oczy swojemu facetowi.

-----

rosehill
moze wrocimy troszke do fantazji a nie tylko ostrego rzniecia
od dłuyzszego czasu marze o kobiecie załuje niesamowicie ze majac okazje z niej nie skorzystałam chciałabym poznac kobiete ktora byłaby tak samo otwrata jak ja
marze piescic ja całowac czuc jej smak poznawac ciało i dawac taka przyjemnosc jak daje sobie bawiac sie nią tak jak sie bawiae soba.. do tego wszytskiego chciałabym by ogladal nas facet my na podwyzeniu a on nagi czekajacy az bedzie mogł posiasc nas po kolei..chcialabym poczuc sie uległa by mnie posiadł i to drapieznie na ostro nie zwazajac na bol jestem silna i temperamentna kobieta i chcialambym by mnie facet ujazmil.. najpierw mialam bym delikatny zmysłowy sex z kobieta a pozniej hmmmmm

-----

Witam.
Opowiem wam moją historie, prawdziwą. Otóż czasami (ok. 1 na miesiąc) organizujemy sobie wypad na bary i szukamy sobie 3 do łóżka żeby było rozmaicie. Pewnego dnia jednak żona powiedziała że bardzo lubi się kochać z drugą kobietą i cieszy się że mi jest dobrze, ale ona by chciała mieć w łóżku drugiego faceta. Zgodziłem się bo czemu nie. I jak powiedziała tak zrobiła. Wyrwała młodego przystojnego faceta i wylądowaliśmy w łóżku. Sex był przyjemny, moja żona była zadowolona nie dało tego ukryć. Jednak jak to piątek po całym ciężkim tygodniu i alkohol zasnęliśmy po pierwszym razie. Ok. 05:00 rano w sobotę obudził nas telefon. Moją żonę pilnie wezwano do pracy (jakieś błędy w tłumaczeniu umowy itd.) więc zebrała się i pojechała. My zostaliśmy razem. Kiedy brała prysznic i ubierała się było ok. bo byłem zaspany i ni do końca kojarzyłem. Kiedy się przed 09:00 obudziłem byłem lekko zaskoczony, leżałem w łóżku nago z nagim facetem. Zacząłem się przeciągać i to go obudziło. Uśmiechną się, przywitał, wymieniliśmy się spostrzeżeniami z poprzedniego wieczoru, wyjaśniłem gdzie żona i odwróciłem się na brzuch. Leżąc poczułem jak mnie zaczyna całować po szyi. Zamurowało mnie ale że było to przyjemne nie oponowałem, delikatnie zsuną się ustami aż do mojego tyłka. I tak doszło między nami do sexu. Gra wstępna była bardzo długo, pieścił mnie lepiej nie wiele dziewczyn do tj pory, ja pierwszy raz pieściłem mężczyznę i podobało mi się to. W końcu On wziął do tyłka mojego penisa siadając na jeźdźca na mnie (niby moja żona nieraz tak robiła a jednak było inaczej). Potem zrobiłem mu loda (wcześniej też sobie robiliśmy) ale do końca tym razem. Wytrysną w moich ustach a ja wszystko połknąłem. W życiu nie pomyślałbym że coś takiego mogę zrobić, a wtedy chciałem to zrobić. Potem zasnęliśmy znowu. Ok. południa wróciła żona i nas obudziła. Bardzo się cieszyła jak jej powiedziałem co robiliśmy. Mężczyzna został oczywiście na jeszcze jedną noc. Tym razem było inaczej. Nie tylko posuwaliśmy wspólnie moją żonę ale wspólnie się posuwaliśmy. Pierwszy raz w tyłku miałem wtedy innego fiu. Ta. Podczas gdy ja posuwałem jego on posuwał moją żonę itd. W ciągu nocy wypróbowaliśmy chyba wszystkie kombinacje. Tryskał na mnie i moją żonę jak niegdyś ja na moją żonę i drugą kobietę naraz itd. Teraz mam nadzieję że jeszcze kiedyś coś podobnego uda się powtórzyć.


-----

Moja opowieść, również autentyczna. Wprowadziliśmy się z mężem do nowego domu. Mieliśmy wykończony tylko jeden pokój i w nim jedno łóżko, ale chcieliśmy jak najszybciej. Na otwarcie zaprosiliśmy moją siostrę. Trochę wypiliśmy i poszliśmy spać/do łóżka. Chwilka sexu, ale krótka bo po alkoholu i zmęczenie i pozasypialiśmy, ja z boku, w środku mój mąż i po drugiej stronie łóżka moja siostra. W nocy coś mnie przebudziło. Otwarłam oczy i zobaczyłam jak mój mąż leży na plecach, a na nim okrakiem na jeźdźca moja siostra w ekstazie prawie krzycząc. Ale szybko zasnęłam fantazjując o tym co widziałam. Strasznie mi się to spodobało, ślicznie razem wyglądali. Nie wiem dlaczego ale mnie to podnieciło bardzo. Rano sex znów w trójkę mi smakował niesamowicie a i więcej się przyglądałam niż brałam udział, ale i tak było ekstra.

-----

Po ślubie wyprowadziliśmy się z domu do mieszkania wcześniej zakupionego. Bardzo często odwiedzała nas moja siostra. Miała tylko mnie, rodzice zawsze w pracy, nie miała chłopaka, więc spędzała u nas dużo czasu. Cieszyło mnie. Super się dogadywała z Anią i ja ją kochałem. Często a nawet bardzo często zostawała u nas na noc. Ja czasami musiałem pracować nocą. Wtedy niemal zawsze Kaśka zostawała z moją żoną. Po jakimś czasie nawet sypiały w jednym łóżku. Od niedawna chyba moja żona pod moją nieobecność uprawia sex z moją siostrą. Wiem że moja żona zawsze miała słabość do kobiet, wiele razy dawno temu miała takie przygody, zawsze uważała moją siostrę za ładną i odwrotnie też. Niedawno jak przyszedłem po nocy w łóżku leżała moja siostra nago, a Ania się brała prysznic. Położyłem się i zasnąłem, nawet nie wiem kiedy Kaśka wstała. Nic mi nie powiedziały, a z ich zachowania nic nie zauważyłem. Jeszcze za wcześnie żeby pytać. Najciekawsze jest to ze jak o tym myślę wcale mi to nie przeszkadza.

-----

A mnie tam bardzo podniecają tematy seksu grupowego, gdzie jestem lizana przez inne kobiety, sama zmuszana do lizania jednocześnie ujeżdżana przez facetów. Chciałabym tez widzieć, jak mój mąż obciąga innemu facetowi... potem wylizuje mi po nim, druga dziurkę tez... Jak widzę takie filmy lub czytam takie opowiadania to jestem napalona do granic...Moze ktoś chciałby pisać, lub ma takie teksty, pelne takich scen, ale warunek.. bardzo dosadny język, żadnych zahamowań, im więcej wulg.. tym lepiej... W necie trudno o takie max hard opowiadania...

-----

Opowiem wam co kiedyś zrobiłam. Kochałam się z moim mężem. Nie ukrywam że byliśmy po małej imprezce i `to nie było na rzeźwo. Wymyśliłam że zwiąże go bo nigdy tego nie robiliśmy. Związałam i pieściłam całe jego ciało dłońmi, wibratorkiem i ustami. Chyba mu się spodobało. Zaproponowałam żeby się odwrócił. Znowu go związałam tylko leżał na brzuchu. Znowu go pieściłam tylko że teraz również siebie drugim wibratorkiem. Drgałam sobie po cipeczce. Zaczynałam się zatracać. Pieściłam mojemu mężowi wcześniej tyłek ustami, teraz wibratorkiem. Kiedy zaczynałam sobie wsuwać wibratorem do cipki włożyłam go w tym samym tempie co sobie mężowi. Darł się ale ja byłam wyłączona i nie reagowałam. Mi było coraz lepiej, już bardzo intensywnie to robiłam i z tym samym tempem posuwałam swojego męża. Kiedy skończyłam i go odwiązałam okazało się że wytrysną. Pamiętam że miałam ogromne wyrzuty sumienia bo zerżnęłam go naprawdę ostro, narzekał że nie może chodzić. Ale chyba mu już przeszło bo od pory już kilka to powtórzyliśmy tylko że delikatniej. Nawet sam proponuje to czasami.

-----

Jestem chyba w 80% hetero bo uwielbiam kobiety, ale te 20% to taka niewiadoma, bo lubie tez patrzec na fadne duze czlonki i mam ochote nawet lizac czy byc przez nie zerzniety, ale to tylko fantazja, nie wiem czy zdecydowalbym sie na taki krok w realu. Tak czy owak, do szalenstwa doprowadza mnie fantazja, gdzie poznaje kochajaca sie pare ktora stoi nago i sie caluje, a ja w tym czasie na kolanach, miedzy nimi, lize jego pyte i masuje delikatnie jej muszelke. Obydwoje cichutko jecza a moja pala stoi jak wieza. Staram sie wkladac jego kuutasa do gardla a slina wylatuje mi juz z boku, a po jej udach widac juz lecace, blyszczace soki. Wszysczy juz sa mocno podnieceni, wiec zmieniamy pozycje. Ona kladzie sie na plecach, ja na kolanach lize ja dalej i wkladam 2 palce, ktore wrecz tona w tej wilgotnej szparce, a on bierze mnie powoli od tylu... teraz wszyscy jeczymy... Ona chce poczuc 4 palce w cipce, ja czuje niemal na kregoslupie jego wielka pale ale i tak mi malo, a on zaczyna dochodzic... Wiec prosze zeby skonczyl w mojej buzi. Wiec jego ladunek laduje w mojej buzi, po czym oddaje to wprost na @@@e partnerki, ktora rowniez wije sie w przedorgazmowych rozkoszach. Wtedy ja zanurzam sie w tej lsniacej i klejacej sie cipce i dochodze na sczyt, majac wrazenie, ze moj kutas zaraz eksploduje...

znaleziono na : forum.o2.pl

Tylko moja

Zaczęło padać. Wreszcie. Od rana zanosiło się na ulewę. Czekałam, aż deszcz zmyje z ulic kurz, a ze mnie ospałość, jaka nastąpiła po naszym ostatnim spotkaniu. Było w nim mało optymizmu. Za mało radości wewnętrznej, by trzymać się za ręce, oglądając wspólnie film. Zbyt wiele czegoś na kształt niewypowiedzianego rozczarowania, by wymieniać się poglądami na jakikolwiek temat.
Dziś miałyśmy się znowu spotkać. Siedziałam w fotelu, bezmyślnie wpatrzona w obraz na ścianie, na którym woda uparcie płynęła w dół rzeki, pokonując na swojej drodze przeszkody. Dlaczego ja tak nie potrafię? Od niechcenia wrzuciłam w wieżę pierwszą z brzegu płytę. Ponownie opadłam między zbawienne oparcia fotela. Wcisnęłam guzik na pilocie i zamknęłam oczy. Nie chciałam się zastanawiać, co będzie. Chciałam po prostu odpocząć. Czułam, jak mięśnie się rozluźniają. Muzyka, która popłynęła, spowodowała, że westchnęłam. Zobaczyłam oczami wyobraźni uśmiech, jaki zakwitł na moim obliczu. Głos Sade zawsze wzbudzał we mnie jedno uczucie - silnego pożądania połączonego z radością wewnętrzną. I do tego ten deszcz za oknem! Pozwoliłam swoim myślom odpłynąć.

Dzwonek do drzwi wyrwał mnie z drzemki. Stałaś w drzwiach cała przemoknięta. Mokre od deszczu włosy opadały ci na czoło. Zwłaszcza ten jeden niesforny kosmyk, który zawsze sprawiał, że uśmiechałam się na jego widok. Wciągnęłam cię szybko do mieszkania. Poddałaś się zupełnie bez oporu, jakby zmęczona walką z wiatrem i parasolką, z której został skrawek materiału, jaki mężnie dzierżyłaś w zmarzniętej dłoni. Zabrałam niepotrzebne strzępy i wrzuciłam do kosza. Bez słowa poszłaś posłusznie za mną do łazienki i patrzyłaś, jak wyciągam z szafki wielki, kąpielowy ręcznik w kolorze twoich niebieskich oczu. Odruchowo zdjęłam z ciebie mokrą kurtkę i poszłam ją rozwiesić, żeby wyschła. Kiedy wróciłam, ty nadal stałaś w bezruchu i w mokrym ubraniu.
- Czemu się nie rozbierasz? - zapytałam dość obcesowo
- Zastanawiam się.
- Nad czym? - rzuciłam ci niezbyt miłe spojrzenie
- Czy mogę sobie na to pozwolić? - zajrzałaś mi w oczy, jakbyś chciała przeczytać moje myśli
- Co za bzdury opowiadasz.
- Masz kogoś, prawda?
- Moment na dyskusje wybrałaś bardzo odpowiedni. Zdejmuj to ubranie, bo się przeziębisz - warknęłam
- No i co z tego? Cała ty i tak twoja odpowiedzialność. Wszystko musi być o odpowiedniej porze. A co z uczuciami?
- Proszę cię. Najpierw się przebierz, potem porozmawiamy.
- Nie! - wrzasnęłaś na mnie - Teraz porozmawiamy!

Odwróciłam się i spojrzałam na ciebie. W życiu nie widziałam tak pięknej kobiety!!! Ta myśl zupełnie mnie zbiła z tropu. Stałam tak i gapiłam się na ciebie, pożerając cię wzrokiem. Byłaś wściekła. Z oczu tryskały ci iskry złości. Włosy i ubranie w nieładzie sprawiały, że wyglądałaś jak rozjuszona bogini seksu, która nie dostała tego, czego chciała od swojej kochanki. Musiałam chyba wyglądać dość dziwnie.
- Dobrze się czujesz? - zapytałaś
- Nigdy nie czułam się lepiej - odpowiedziałam i szybko podeszłam do ciebie.
Stanęłam blisko ciebie i jednym ruchem zerwałam z ciebie koszulę. Guziki poleciały na wszystkie strony, a ty cofnęłaś się pod ścianę.
- Przestań - powiedziałaś
- Nie - syknęłam przez zęby i podeszłam do ciebie jeszcze bliżej
- No co ty! Ja chcę tylko porozmawiać - powiedziałaś to głośniej niż trzeba i odważnie popatrzyłaś mi w oczy - I kto to posprząta?
- Będzie tak leżało. Zresztą ty chcesz się kłócić, a ja skracam czas awantury do minimum.
- Mylisz się! - znowu głośny sprzeciw, ale usłyszałam w nim nutę niepewności
- Nie.
- Porozmawiajmy.
- Później... - szepnęłam ci do ucha ale poczułam, że chcesz uniknąć mojej bliskości.
Objęłam cię delikatnie, trochę obawiając się, że może jednak naprawdę mnie już nie chcesz? Zrezygnowałaś jednak z uniku i pozwoliłaś się przytrzymać. Zbliżyłam usta do twojej szyi i złożyłam na niej pocałunek. Zapach twojego ciała, jak zwykle mnie podniecił.
- Zdejmij ubranie, przecież jest mokre.
Tym razem moje słowa w połączeniu z lekką pieszczotą, zrobiły swoje.
- Pomóż mi - powiedziałaś cicho, odwracając się do mnie tyłem, ale w lustrze wciąż bacznie mnie obserwując.

Szybko zdjęłam z ciebie podkoszulkę i odpięłam biustonosz. Zsunęłam go z twoich ramion i musnęłam ustami twój kark, a moje dłonie objęły twoje piersi.
Przez chwilę napawałyśmy się swoim widokiem w odbiciu, po czym moje ręce zsunęły się do paska od spodni. Wielka i ciężka wojskowa klamra, zupełnie nie pasująca do ciebie, najpierw nie chciała się dać odpiąć, a potem wystrzeliła i runęła z hukiem na podłogę. Odwróciłaś głowę w moją stronę z lekkim pytaniem w oczach.
Przestałam się zastanawiać czy mogę i czy wypada. Zerwałam z ciebie spodnie razem z bielizną i zaniosłam na łóżko. Patrzyłaś, jak się rozbieram bez żadnego cienia wstydu. Kiedy ułożyłam się pod ciepłą kołdrą obok ciebie, jeszcze ciągle przemarzniętej, opanowało mnie przecudowne odczucie przynależności... do ciebie. Z uśmiechem okrywałam cię pocałunkami, które powodowały w nas coraz większe podniecenie. Nasze twarde i sztywne sutki, lekko czerwonawe od miłosnych ukąszeń, ocierały się o siebie a nasze biodra falowały w tym samym rytmie. Pragnęłam cię mieć natychmiast. Bez słowa przewróciłam cię na plecy i wsunęłam w ciebie palce. Chwyciłaś za oparcie łóżka, rozsunęłaś szerzej uda i uniosłaś biodra do góry. Wiesz, że uwielbiam, kiedy tak się prężysz przede mną. W łóżku mam naturę dzikiego kota, który lubi widzieć dzikość u innych, gdy poddają się lubieżnej przyjemności. Uwielbiam momenty, kiedy kochamy się, patrząc sobie w oczy. Kocham twój głos i gdy cicho pojękujesz wprost do mojego ucha, fale pożądania biorą mnie w posiadanie zupełnie nieodwołalnie. I to właśnie poczułam. Miałam wrażenie, że eksploduję w środku, gdy jęknęłaś zupełnie inaczej niż kiedykolwiek. Spojrzałam na ciebie i ponownie zobaczyłam w tobie boginię seksu! Zjechałam po twoim brzuchu językiem i najpierw drażniłam samo wejście, ale gdy spojrzałaś na mnie w wyrazem błagania, zrozumiałam, że czas na podobne czułości nastąpi później. Wjechałam głęboko w ciebie i usłyszałam w twoim jęku wdzięczność. Zupełnie przestałaś się kontrolować. Nasze łóżko zostało poddane rozkosznym torturom. Wszystkie sprężyny skrzypiały i jęczały razem z tobą. Byłaś piękna, wymagająca .. i moja. Kiedy spojrzałam, że sięgasz do szafki stojącej przy łóżku, wiedziałam, że jesteś bardziej podniecona niż sama myślisz. Musiałam na chwilę zaniechać starań i wyjęłam z szuflady uprząż. Nigdy jej nie lubiłaś, ale dziś najwidoczniej była nam potrzebna. Twoje oczy lśniły podnieceniem, gdy ją zakładałam. Przez moment chyba się zawahałaś, ale nie dałam ci szansy na trwanie w tym. Znowu leżałaś na łóżku. A ja wwiercałam się w ciebie językiem, zupełnie wytrącając cię z jakiejkolwiek równowagi. Spoglądałaś jednak na mnie co chwila z lekkim niepokojem. Położyłam się więc obok ciebie i całowałam twoją szyję.

- Mam to zdjąć? - zapytałam cicho, liżąc ci ucho
- Nie
- Widzę, że się spięłaś. Ale sama chciałaś, więc ..
- Nie zdejmuj... po prostu... chcę inaczej - szepnęłaś i mimo, że byłaś podniecona wydawało mi się, że się zarumieniłaś
- Powiesz mi jak chcesz, czy mam się domyślać? - uśmiechnęłam się
- Z pewnością domyślisz się dobrze - powiedziałaś wolno i położyłaś się na brzuchu

Przytuliłam się do twoich pleców, głaszcząc twoje zgrabne pośladki i uda. Zaczęłaś pomrukiwać. Powoli i zmysłowo kołysałaś biodrami, co na nowo wzbudziło we mnie pożądanie. Ugryzłam cię lekko w pośladek. Zaśmiałaś się nieco lubieżnie i odwracając głowę puściłaś do mnie oko. Głaskałam powoli twoje ciało, ale z coraz większym naciskiem, dokładnie tak, jak wzrastało we mnie podniecenie. Doskonale to odczytywałaś. Gdy opuszki palców wsunęłam głębiej między twoje uda i dotknęłam zupełnie mokrych płatków twojej muszelki, głośniej jęknęłaś i wypięłaś lekko w moją stronę swój tyłeczek. Nie pozwoliłam ci już wrócić do pozycji poprzedniej. Klęczałam za tobą między twoimi rozchylonymi udami. Pieściłam dłońmi twoje pośladki i biodra. Powoli i bardzo delikatnie drażniłam ci łechtaczkę czubkiem sztucznego penisa, a potem wolno wsunęłam go w ciebie. Twój nektar spływał nam obu po udach. Wykonywałam wolne pchnięcia, a Twoja muszelka coraz bardziej otwierała się dla mnie. Pieściłam dłonią twoją łechtaczkę. Twoje jęki zaczęły być coraz głośniejsze. Coraz szybciej poruszałaś biodrami i coraz głębiej mogłam wnikać w ciebie. Jak bardzo mnie to podniecało!
Nagle wyprostowałaś się, przylegając do mnie swoim ciałem. Byłaś cała rozpalona. Nie przestawałam cię pieścić. Moja dłoń zdecydowanie teraz zawładnęła tobą. Podgryzałam ci ucho, czując, że za moment obie będziemy miały orgazm.
- Kocham cię, mój tygrysie
- Wiem, kochanie
- Jeszcze chwilę... proszę... dokładnie tak!

Doszłaś bardziej intensywnie niż sądziłam. Trzęsąc się mocno, wtuliłaś się we mnie. Czułaś na plecach moje nabrzmiałe sutki, gdy obejmowałam twoje piersi. Od tyłu pieścił cię nadal sztywny fallus, a ty przesuwałaś dłonią po moim udzie. Modliłam się, żebyś mnie dotknęła. Wiedziałam, że za moment wybuchnę. Palcami bardzo delikatnie pieściłaś mnie przez chwilę ... cudownie... zmysłowo... a potem poczułam, że mnie nie ma...
- Ty mój wulkanie - popchnęłaś mnie na łóżko i usiadłaś na mnie, uśmiechając się dziko - Jesteś jak facet!
- Prosiłam cię... - wyjęczałam prawie - ...i nie jestem jak facet!
- Wiem, ale mówię tak specjalnie
- Dobrze, poddaje się
- Miałam taką nadzieję

Patrząc mi w oczy, przez chwilę sama ocierałaś się o czubek sztucznego penisa, co wzbudziło we mnie nową falę pożądania, jeśli w ogóle mogłam być jeszcze bardziej dla ciebie otwarta .. a potem bardzo powoli, jak w zwolnionym tempie, po prostu wsunęłaś go w siebie. Położyłaś moje dłonie na swoich biodrach.
- Teraz jestem tylko twoja...

Poczułam, że coś nie pozwala mi kochać się z tobą dłużej. Jakiś natarczywy dźwięk, który wdziera się w moją głowę. Miałam wrażenie, że spadam dół.
Otworzyłam oczy i okazało się, że siedzę na fotelu. Ciebie nie było, a dźwięk dobiegał od strony drzwi. Przez moment zbierałam się w sobie i podeszłam do nich. Otworzyłam je. Nawet niezbyt się zdziwiłam, bo stałaś w nich ty - przemoczona do suchej nitki. Pomyślałam o "Dniu świstaka", ale odgoniłam te myśli. Bez słowa wprowadziłam cię do łazienki i zdjęłam z ciebie mokrą kurtkę. Kiedy wróciłam, nadal stałaś w mokrych rzeczach, ale tym razem już nie zadałam żadnego pytania.

- Kocham cię

Uśmiechnęłaś się lekko i jakoś niepewnie.
- Myślałam, że już mnie nie chcesz? Chyba musimy porozmawiać

Podeszłam do ciebie, zakryłam ci usta długim pocałunkiem i zaczęłam rozpinać ci guziki od koszuli... żeby potem nie zbierać ich z podłogi.

14 sierpień 2005.
Elizabeth Gotlieb
les.art.pl